Skip to content
Menu

OPERACJA FRIENDS

Daniel Flis, Sebastian Klauziński / OKO.press
Konrad Szczygieł / FRONTSTORY.PL
Ilustracja: Weronika Syrkowska / OKO.press

24 października 2022

Ponad 20 mln zł z Narodowego Instytutu Wolności trafiło do organizacji powiązanych z ministrem Piotrem Mazurkiem i ze stowarzyszeniem Koliber, którego był wiceszefem

Za przyznawanie dotacji odpowiadają jego koledzy, a dostała je m.in. Karolina B., oskarżona o zabójstwo znajoma ministra

Impreza w hotelowym pokoju. Na stole alkohol, na łóżku paluszki i chipsy. 

Zdjęcie zamieszczone przez Karolinę B. na Facebooku. Źródło: zrzut ekranowy

Po prawej, w białej koszuli, obok stolika z whisky i colą, siedzi Piotr Mazurek, obecny minister do spraw młodzieży – wtedy radny PiS i doradca ministra kultury Piotra Glińskiego. Mazurek to członek rady Narodowego Instytutu Wolności (dalej jako NIW). 

Pośrodku, w ciemnej bluzce i czerwonej spódnicy, reprezentantka prawicowej młodzieży: Karolina B. To ona 1 stycznia 2019 r. wrzuci na Facebooka zdjęcie z imprezy.

Kilka miesięcy przed publikacją zdjęcia B. założyła Fundację Portia. A kilka miesięcy po niej Portia dostanie 362 tys. złotych z NIW. NIW to powołana za rządów PiS instytucja, która wydaje co najmniej 100 mln zł rocznie na wsparcie organizacji pozarządowych. Te w dużej mierze trafiają do NGOsów powiązanych z władzą.

Po lewej, z ręką w paczce czipsów, widać Mariusza Bulskiego. Polska zna go jako „aktora z Krakowskiego Przedmieścia” –  po katastrofie smoleńskiej w oku kamer Bulski opłakiwał Lecha Kaczyńskiego. Potem bronił krzyża na Krakowskim Przedmieściu i zagrał samego siebie w filmie „Smoleńsk”. Jeszcze później sprzedawał bombki choinkowe. 

Bulski i Mazurek od lat blisko współpracują. Aktor oceniał w NIW wnioski w programie o nazwie PROO. To program, z którego pieniądze po imprezie w hotelu popłyną do organizacji Karoliny B.

Całą trójkę, oprócz przyjaźni i różnych związków z NIW, łączy działalność w konserwatywno-liberalnym stowarzyszeniu Koliber. Mazurek był jego wpływowym wiceszefem, a Bulski i Karolina B. kierowali warszawskim oddziałem.

Tekst jest efektem współpracy działu śledczego OKO.press i magazynu śledczego FRONTSTORY.PL

Historie warte uwagi.
Zapisz się na nasz Newsletter
żeby żadnej nie przegapić

Poszliśmy tropem tego zdjęcia. Odkryliśmy mechanizm, który działa następująco: znajomi Mazurka, związani z PiS lub Kolibrem, bawią się z ministrem i zakładają kolejne organizacje pozarządowe. Organizacje promują Mazurka i dostają granty z pieniędzy na politykę młodzieżową. Przepływ pieniędzy nadzoruje m.in. Mazurek.
Kolejna patologia: beneficjenci funduszy NIW, zaprzyjaźnieni z ministrem, nachalnie promują samego Mazurka w mediach społecznościowych.

Minister z Kolibra

Kariera Piotra Mazurka zaczyna się w 2012 r. gdy jako student politologii punktuje w warszawskim PiS: organizuje akcję „Goń z pomnika bolszewika”. Patronuje jej stowarzyszenie Koliber, w którym działa Mazurek. Cel: usunąć z przestrzeni publicznej komunistyczne monumenty. 

Aktywista pisuje do prawicowych pism, pilnie studiuje. Jeszcze w 2018 r. (gdy jest już radnym PiS i doradcą wicepremiera Piotra Glińskiego) będzie pobierał stypendium naukowe z UW – oraz udzielał się społecznie. CV ministra jest gęste od rad i komitetów, w których zasiadał lub uczestniczył.

Po wygranych przez PiS wyborach w 2015 r. trafia do Kancelarii Premiera – najpierw jako asystent, później doradca i szef gabinetu politycznego wicepremiera Glińskiego. To właśnie patronat Glińskiego zapewnia mu błyskawiczną karierę: od 2018 r. piastuje wysokie funkcje w Narodowym Instytucie Wolności, w 2020 r. dostaje tekę sekretarza stanu w KPRM i zostaje pełnomocnikiem ds. polityki młodzieżowej.

Mimo ponad siedmiu lat spędzonych w rządzie minister nie ma samochodu, mieszkania ani kredytu. Ma za to pokaźne jak na młodego polityka  oszczędności – ponad 200 tys. zł. 

Mazurek otacza się młodymi działaczami prawicy. Wśród nich jest Karolina B. W Lublinie, skąd pochodzi, chodzi na spotkania młodzieżówki partii Gowina. Później przenosi się na studia do Warszawy, gdzie w 2019 r. zostaje wiceprezeską warszawskiego oddziału młodzieżowej i patriotycznej organizacji Koliber. Wtedy jej kariera przyspiesza: dostaje pracę w Fundacji Giełdy Papierów Wartościowych, chwilę pracuje w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Jest w gronie młodych prawicowców, z którymi Piotr Mazurek pokazuje się w Zielonej Gęsi – studenckim pubie przy stacji metra Pole Mokotowskie. 

Mazurek to nie tylko bywalec, ale i fan lokalu. „Świetne miejsce! Bardzo profesjonalna obsługa, a przede wszystkim fantastyczne karaoke! Polecam gorąco!” – recenzuje na swoim Facebooku.

Apartament za pieniądze z NIW-u

Byli i obecni działacze Kolibra znają się z ministrem Mazurkiem i zakładają organizacje społeczne. Te występują o dotację do NIW, w którym Mazurek pełni kluczowe funkcje. Od 2018 r. ich organizacje dostaną z NIW-u ponad 20 mln zł.

Karolina B. nie zasypia gruszek w popiele. 

– Interesowała się polityką i korzyściami finansowymi, jakie to niesie – scharakteryzuje ją później jej znajomy Antoni C. podczas przesłuchania w prokuraturze.

Karolina zakłada wspomnianą wcześniej fundację o nazwie Portia (cel: „promowanie wszechstronnego rozwoju i edukacji człowieka na całym etapie życia”). Choć jej organizacja ma znikomy dorobek i niemal zerowe doświadczenie, łącznie dostanie z NIW w sumie blisko pół miliona złotych. 

Co robi fundacja Karoliny B. za te pieniądze? Co popadnie: a to kursy z gry na giełdzie, a to programy o przemocy w rodzinie. Produkuje też krótkie filmiki. Na swojej stronie oznacza je jako sfinansowane z NIW, publikuje też na YouTube i Facebooku. Doradza w nich, jak znaleźć dobrą pracę lub jak otworzyć działalność gospodarczą. Filmiki mają od kilku do ponad 200 wyświetleń.

Fundacja wydaje też pieniądze z NIW na biuro. Przynajmniej oficjalnie. W rzeczywistości rzekome biuro wynajmowane za publiczny grant to mieszkanie Karoliny B. w apartamentowcu na warszawskim Wilanowie.

Wideokonferencji dla NGOsów, na której Mazurek rozmawia z Karoliną B. Źródło: zrzut ekranowy

Odnaleźliśmy nagranie z publicznej wideokonferencji dla NGOsów, na której Mazurek rozmawia z Karoliną B. On występuje jako minister, ona – jako działaczka sektora. To element projektu sfinansowanego przez NIW. – Działalność fundacji obserwuję i bardzo ją sobie cenię – mówi na nagraniu Mazurek.

Choć to jedynie fasada, nikomu nie drgnie powieka, rozmowa wygląda jak uprzejma wymiana zdań dwojga obcych sobie ludzi. Relacja z niej trafi na stronę Portii oraz na stronę KPRM-u.

Hasztag #friends

Zdjęcie z sylwestra w hotelu to nie jedyna wspólna fotografia ministra Mazurka i Karoliny B. Na Instagramie działaczki znajdujemy czarno-białe selfie z listopada 2018 r., na którym trzy uśmiechnięte osoby przytulają się do siebie. Zdjęcie oznaczono hasztagiem friends [przyjaciele – ang.].

Zdjęcie zamieszczone na Instagramie Karoliny B. Źródło: zrzut ekranowy

Z prawej Piotr Mazurek – radny PiS, szef gabinetu politycznego ministra Glińskiego i członek rady NIW. Po lewej Adrian Kukliński, rocznik ‘93, były szef krakowskiego Kolibra, dziś prezes Fundacji Towarzystwa Filomatycznego. 

Kukliński, podobnie jak B., też zakłada organizację. Fundacja Towarzystwa Filomatycznego powstaje w 2021 r. i znów – podobnie jak w przypadku Karoliny B. – choć ma zerowy dorobek i doświadczenie, dostanie z NIW 300 tys. zł na Internetową Wszechnicę Wiedzy.

Kukliński przyznaje, że zna Mazurka od kilku lat, ale ostatni raz miał z nim kontakt na długo przed dotacją z NIW-u. Czy Mazurek miał wpływ na przyznanie dotacji? – Na tyle, na ile mi wiadomo, wnioski są oceniane przez niezależnych ekspertów – odpowiada. 

Dziś ten, kto chciałby skorzystać z internetowej wszechnicy sfinansowanej z NIW, obejdzie się smakiem. Internet o niej nie słyszał. Strona fundacji wygląda jak żart – prawie wszystkie treści zaczynają się od „lorem ipsum”, cytatu używanego do testowania stron internetowych. W zakładce „władze” wpisani są JanKowalski, JanKowalski2 i JanKowalski3. Na stronie można jednak obejrzeć archiwalny film, w którym Kukliński występuje jako prezes Fundacji Służba Niepodległej.

Służba Niepodległej to ważny element towarzysko-grantowej układanki  wokół Mazurka. Minister pojawia się na konferencjach i wydarzeniach Służby, a ta w mediach społecznościowych wychwala ministra.

Post zamieszczony przez Fundację Służba Niepodległej. Źródło: zrzut ekranowy

Sprawdzamy: od 2018 r. Służba Niepodległej dostała z NIW-u prawie 1,5 mln zł. Na czele fundacji stoi Mateusz Feszler, student prawa na UW. Został prezesem Służby w czasie, kiedy pracował w KRPM. Czy to Mazurek ściągnął go do KPRM? Czy rozmawia z ministrem o dotacjach z NIW? Feszler nie odpowiedział na nasze pytania.

Wiceszefem Służby był do niedawna Piotr Wasilewski, działacz Kolibra, członek rady NIW – i zapalony kolarz. Wraz z Mazurkiem współprzewodniczy Radzie Dialogu z Młodym Pokoleniem. I on ma własną organizację zasilaną rządowymi pieniędzmi: jego Rowerowy Klub MTB Suwałki dostał z NIW 300 tys. zł na „rozwiązanie problemów logistycznych”.

W radzie Służby Niepodległej zasiada inny były działacz Kolibra Mateusz Luśnia. Również on ma własną organizację – Fundacja Projekt Patriotyzm. W tym roku jeden z projektów Luśni dostał z NIW prawie ćwierć miliona na Festiwal Polskiego Patriotyzmu. Na imprezie pojawił się Mazurek.

Promocja Mazurka

Jeszcze do niedawna w liberalnym Kolibrze statut organizacji zabraniał przyjmowania grantów z publicznej kasy. Po zmianie statutu, od czterech lat, organizacja bez oporów sięga po publiczną kasę.

Stowarzyszenie za czasów Piotra Mazurka (we władzach od 2012 do 2016 r.) coraz bardziej skręca w kierunku PiS. – Dzisiaj Koliber to maszyna do promocji ministra  — opowiada nam jeden z działaczy. 

Sprawdzamy: na facebookowym profilu Koliber Warszawa na dziesięć ostatnich postów osiem to udostępnione posty Mazurka.

Promocja to modus operandi – kalendarz ministra ds. młodzieży wypełniony jest uświetnianiem, goszczeniem i udziałem w debatach, szkoleniach i konferencjach organizowanych przez NGOsy, również te niezwiązane z Kolibrem. Przez przypadek – głównie te dotowane przez NIW.

Choć organizacja Karoliny B. ma znikomy dorobek i niemal zerowe doświadczenie, łącznie dostanie z NIW w sumie blisko pół miliona złotych

Fundacja ​​Our Future Foundation w 2021 r. dostaje z NIW 430 tys. Rok później uroczyście wręczy Mazurkowi nagrodę Przyjaciela Młodzieży (NIW przyzna jej kolejne 260 tys. zł).

Gdy Fundacja Inicjatyw Społecznych Sapere Aude (prawie 300 tys. zł z NIW) urządza weekendowe wykłady, gości na nich Mazurek. 

Stowarzyszenie Studenci dla Rzeczypospolitej dostaje z NIW-u ponad milion, a w maju Mazurek zostanie honorowym członkiem organizacji.  

W czerwcu Mazurek gości na konferencji Green Conservatism organizowanej przez Instytut im. Kazimierza Promyka. Ten dostał z NIW ponad 1,4 mln zł. W tym samym miesiącu Mazurek bierze udział w projekcie edukacyjnym Instytutu Rzeczypospolitej (prawie 1,5 mln zł z NIW).

W ilu wydarzeniach finansowanych z NIW-u brał udział Mazurek? Pytamy go o to w mejlu. Odpisuje: „Od 12 lat działając w środowiskach obywatelskich, a jednocześnie od 7 lat pracując w KPRM, w tym od 2 lat pełniąc funkcję ministerialną odpowiedzialną za współpracę z NGOsami poznałem bardzo wiele osób zaangażowanych w działalność wielu różnych organizacji pozarządowych. Osoby przez Państwa wymienione również należą do tego grona, podobnie jak tysiące innych osób”. 

NIW odmówił nam komentarza w sprawie bratania się Mazurka z beneficjentami NIW-owskich programów. 

Patent na grant

Jak zdobyć publiczny grant na organizację? NGO Consulting to spółka, która pomaga napisać wniosek o dofinansowanie, zajmuje się obsługą prawną, doradza jak raportować po skończonych projektach. Od zdobytych grantów bierze zwyczajowo 5 proc. tzw. success fee

Spółkę założyli byli działacze Kolibra – Maciej Letkiewicz i Kamil Rybikowski. I oni mają własną fundację o nazwie Polska Jutra (300 tys. zł z NIW). 

Umawiamy się na spotkanie z Maciejem Letkiewiczem z NGO Consultng. Podajemy się za założycieli nowej fundacji patriotycznej, chcemy zdobyć grant na Akademię Patriotyczną – lekcje historii dla dzieci. 

NGO Consulting podchodzi do klienta profesjonalnie, Letkiewicz używa słów: „opiekun klienta”, „konsultant”, „zasoby”. Rynek grantów dla patriotycznych organizacji ma w małym palcu. O rządowych programach mówi jak o funduszach inwestycyjnych. – Programy Patriotyzm Jutra i Niepodległa są nastawione na obchody i rocznice. Ale wiele projektów da się tam, że tak powiem, wciskać – mówi Letkiewicz. – Wiele rzeczy jesteśmy w stanie upchnąć i wpisać do wniosku pod zmienionymi nazwami.

Letkiewicz kreśli mapę rządowych dotacji: – Widzimy, wnioskując o granty, co im się bardziej podoba. NIW za tych rządów jest dużo bardziej prawicowy. Tam lewicowym organizacjom ciężko się przebić. 

Jego zdaniem na 200 wniosków, które wygrywają konkursy, 50 to wnioski polityczne. – Powiedzmy: dogadane. Natomiast pozostała część jest otwarta na rzeczywiste i realne oceny ekspertów – precyzuje Letkiewicz. 

Co może pomóc w uzyskaniu grantu? Partnerstwa z większymi, prawicowymi organizacjami. Letkiewicz wymienia: Koliber, Studenci dla Rzeczpospolitej, Młodzi dla Polski, Konfederacja Inicjatyw Pozarządowych Rzeczypospolitej (KIPR). Wiceprezesem tej ostatniej jest Kamil Rybikowski, wspólnik Letkiewicza w NGO Consulting

Czy członkowie Kolibra byli klientami NGO Consulting? Zapytaliśmy o to spółkę już jako dziennikarze. „Wewnętrzną zasadą firmy jest nieujawnianie informacji na temat organizacji pozarządowych, które korzystają z naszych usług” – odpowiedział na nasze pytania Maciej Letkiewicz.

Zabójstwo na Wilanowie

Mieszkańcy zamkniętego osiedla na Wilanowie skarżą się na uciążliwe sąsiedztwo Karoliny B.  zdarza się, że wzywają policję, bo młoda działaczka urządza głośne imprezy. 

W nocy z 29 na 30 kwietnia 2021 r. sąsiadów budzi krzyk. Przez okna widzą mężczyznę, który osuwa się po ścianie budynku. To Igor, narzeczony Karoliny i młodzieżowy działacz z Lublina. Krwawi, dźgnięty 15-centymetrowym nożem przez Karolinę. Następnego dnia umrze w szpitalu.

Prokuratura stawia 26-letniej Karolinie B. zarzut zabójstwa w zamiarze bezpośrednim, a ta przyznaje się do winy tylko częściowo – uderzyć nożem partnera miała przypadkiem. Proces w jej sprawie toczy się przed warszawskim sądem od kilku miesięcy – dzięki temu, że większość rozpraw jest jawna, dziś już wiadomo, że organy ścigania w dość prostym, kryminalnym śledztwie, popełniły kilka rażących błędów. Po pierwsze z niewiadomych powodów Karolinie B. pobrano krew do badań toksykologicznych dopiero 11 godzin od zatrzymania. Po drugie policja, podczas przeszukania i zabezpieczania mieszkania, zapomniała o narzędziu zbrodni. Wiele miesięcy po zabójstwie nóż, którym zabito Igora, znalazł podczas porządków w apartamencie na Wilanowie ojciec Karoliny B.      

Jak to możliwe, że z pieniędzy NIW Karolina B. finansowała warszawski  apartament, który jedynie udawał biuro fundacji? Krzysztof Pawlik, obecny szef Fundacji Portia, nie odpowiedział na naszą prośbę o kontakt. 

Sam NIW nie doszukał się w działalności Fundacji Portia niczego niewłaściwego. Powód? Nigdy jej nie kontrolował.
Czy NIW weryfikował przeznaczenie lokalu, który wynajmowała Portia? „W żadnym z dokumentów składanych do NIW-CRSO organizacja nie wskazała, aby przeznaczała środki z dotacji na czyjekolwiek cele mieszkaniowe” – ucina NIW. 

– Jeśli faktycznie istnieje zagrożenie tym, że prezeska fundacji przeznaczyła dotację na wynajęcie mieszkania dla siebie, to NIW musi podjąć działania. Może skierować sprawę do prokuratury, może zażądać zwrotu pieniędzy. W każdym razie jeśli już ma taką informację, nie może jej zignorować – mówi nam Katarzyna Batko-Tołuć, wiceprezeska Ogólnopolskiej Federacji Organizacji Pozarządowych i członkini zarządu Stowarzyszenia Sieć Obywatelska Watchdog Polska.

Prywatne sprawy ministra

Piotr Mazurek jest na fali. Za chwilę będzie miał jeszcze więcej władzy i pieniędzy do rozdania. Właśnie przeforsował w rządzie powstanie Funduszu Młodzieżowego, wydzielonego w ramach NIW. W najbliższych latach na dotacje z nowego funduszu pójdzie 230 mln zł. W pierwszej edycji – skromne 10 mln zł.

Organizacje młodzieżowe mogą starać się o nawet 250 tys. zł dotacji. Fundusz wyłoni także regionalnych operatorów, którzy dostaną maksymalnie po 2,5 mln zł i będą je rozdzielać między młodzieżowe rady, sejmiki, samorządy uczniowskie i uczelniane organizacje. 

W teorii organizacje pozarządowe mają wyręczać państwo w obszarach, w których sobie nie radzi – prawdziwy NGO działa niezależnie i apolitycznie.

Tyle teoria. Piotr Mazurek rolę NGO widzi inaczej. „Po raz pierwszy dla młodych zostały stworzone instrumenty, które pozwalają im pełniej angażować się w życie polityczne” – chwalił się niedawno w wywiadzie dla PAP. 

Wrzesień, konferencja organizacji młodzieżowych w KPRM. Gości witają gwiazdy prorządowej prawicy, twórcy słynnego już kanału Okiem Młodych. Do sali wkracza minister Mazurek u boku wicepremiera Piotra Glińskiego. To właśnie on otworzy konferencję, wręczy nagrody w konkursie Ambasador Młodego Pokolenia RP, a po części oficjalnej uściśnie dłonie działaczy i zrobi z nimi pamiątkowe selfie.

– Chcemy porozmawiać o polityce młodzieżowej i o sprawie Karoliny B. – łapiemy Piotra Mazurka w kuluarach. 

– A, to takie prywatne sprawy – ucina rozmowę i każe kontaktować się przez asystenta. Do wywiadu nigdy nie dojdzie — asystent domaga się zestawu pytań przed rozmową (odmawiamy). Ostatecznie „z uwagi na dynamiczny kalendarz ministra” do wywiadu nie dojdzie. 

Na pytania o relacje z Karoliną B. i opłacanie jej apartamentu z dotacji NIW, Mazurek odpisze w mailu: „Nie widzę zasadności wypowiadania się w mediach na temat spraw natury prywatnej np. relacji z poszczególnymi osobami itp. spraw, które nie mają związku z wykonywaniem funkcji publicznych”.

Przy pracy nad artykułem i weryfikacji danych o publicznych dotacjach korzystaliśmy z pomocy MamPrawoWiedziec.pl

Tekst jest efektem współpracy działu śledczego OKO.press i magazynu śledczego FRONTSTORY.PL

FRONTSTORY.PL

Magazyn Fundacji Reporterów

CZYTAJ WIĘCEJ