Skip to content
Menu

Lekcja z Kamratem

Mariusz Sepioło
Zdjęcie: Paweł F. Matysiak / Forum

29 listopada 2022

Dzieci dostają długopisy i kartki z patriotycznymi rysunkami. Obrysowanie kształtu orła wymaga skupienia, dzieci się starają. Nad wszystkim czuwa uśmiechnięta pani w czarnej koszulce z pradawnym symbolem „ręki boga” i swarzycą – słowiańską swastyką, noszoną przez radykalnych nacjonalistów.

Tak wyglądają warsztaty w jednej z bydgoskich podstawówek przeprowadzone przez Kamratów – zwolenników Wojciecha Olszańskiego, radykalnego prokremlowskiego nacjonalisty, oskarżonego o szerzenie mowy nienawiści, który właśnie odsiaduje karę więzienia. 

Jak ustaliliśmy, warsztaty odbyły się w październiku tego roku bez zgody i wiedzy kuratora w dwóch placówkach – w szkole w Bydgoszczy i przedszkolu w Dąbrowie Chełmińskiej.

Historie warte uwagi.
Zapisz się na nasz Newsletter
żeby żadnej nie przegapić

Olszański to były aktor, a dziś radykalny nacjonalista, ksenofob, homofob i antysemita. Organizator marszu w Kaliszu (na zdjęciu otwarciowym), gdzie spalono statut kaliski (nadający przywileje Żydom w średniowieczu) i krzyczano „Śmierć Żydom!”. Przed sądem w Bydgoszczy toczy się jego proces o nawoływanie do nienawiści. 1 listopada Olszański został zatrzymany przez policję. Ma odbyć karę 6 miesięcy pozbawienia wolności za nawoływanie do popełnienia przestępstwa. 

W ostatnim czasie stał się też bohaterem białoruskich i rosyjskich mediów, które emitowały fragmenty jego streamów. We wrześniu 2022 r. białoruska reżimowa telewizja BT pokazała filmik, na którym Olszański (razem ze swoim współpracownikiem Marcinem Osadowskim) wychwala dyktatora Białorusi Aleksandra Łukaszenkę. Na początku listopada rosyjska propaganda zaczęła rozpowszechniać materiał zmontowany z dwóch nagrań: krzyczącego podczas streamu Olszańskiego i wrzeszczącej równie głośno Giorgi Meloni, skrajnie prawicowej premier Włoch. Propaganda sugerowała, że to „kłótnia polskiego radykała z ukraińską uchodźczynią”. 

Zwolennicy Olszańskiego, Kamraci, pokazują się publicznie w strojach przypominających mundury, z naszywkami „Śmierć wrogom ojczyzny”. W czasie pandemii wchodzili do sanepidów i domów dziecka, gdzie atakowali personel – rzekomo w proteście przeciw szczepieniu dzieci.

Teraz Kamraci wzięli się za edukację. W mediach społecznościowych odnajdujemy ich relację z warsztatów plastycznych. Dzieci obrysowywały kształty długopisem, a jednocześnie odbijały je w małych aluminiowych tabliczkach. W efekcie powstawały mini płaskorzeźby z patriotycznymi wątkami. Zajęcia były darmowe – dzieci składały się po 5 zł na materiały.

Dyrektor zespołu szkół, którego częścią jest przedszkole w Dąbrowie Chełmińskiej, wie tylko tyle, że warsztaty miała organizować Chorągiew Orła Białego. To nieformalna grupa, której członkowie współpracują z Kamratami, publicznie chwalą lidera swojego ruchu Wojciecha Olszańskiego i relacjonują wiece organizowane na jego cześć.

Do szkoły i przedszkola z pomysłem warsztatów zgłosiła się Hanna Borkowska, związana z Kamratami z Wołomina. Chcieliśmy zapytać ją o warsztaty i działalność w środowisku Kamratów – nie odpowiedziała na naszą prośbę o kontakt.

Dyrektorzy przyklasnęli. Dyrektor zespołu szkół, którego częścią jest przedszkole, twierdzi, że nie wiedział o działalności organizatorki. Przyznaje jednak, że sprawdzał ją w mediach społecznościowych. To ciekawe, bo na facebookowym profilu Hanny Borkowskiej wyraźnie widać, że jest związana z ruchem Kamratów i pochwala działalność Olszańskiego.

„W szkole nie działa żadna organizacja zewnętrzna; z dystansem podchodzimy do wszelkich inicjatyw zewnętrznych i unikamy kontrowersyjnych gości nawet, gdyby głosili szlachetne idee” – odpisuje nam dyrektor.

Organizacja, która zgłosiła się z warsztatami, miała mieć doświadczenie w podobnych przedsięwzięciach. Hanna Borkowska przesłała dyrektorowi plik ze sprawozdaniami z innych warsztatów. Jak ustaliliśmy, podobne „kamrackie”  warsztaty odbyły się w kujawsko-pomorskim w ubiegłym roku.

Swarzyca, symbol z koszulki prowadzącej warsztaty, znajduje się też w oficjalnym godle Kamratów:

Bydgoski ratusz – który nadzoruje szkoły i przedszkola – przyznaje, że wiedział o warsztatach od dyrektora zespołu szkół. Na pytania o działalność Kamratów nie odpowiada.

Marek Gralik, kujawsko-pomorski kurator oświaty (po wprowadzeniu lex Czarnek będzie wydawał zgody na wejście organizacji społecznych do placówek) twierdzi, że nie wiedział z czyjej inicjatywy odbyły się warsztaty, jaki był ich cel i rezultat. Nie wiedział też, na czym polega działalność Kamratów.

Gralik to prominentny działacz bydgoskiego PiS, z zawodu anglista. W 2015 r. bezskutecznie starał się o mandat senatora. Jak przypomina „Gazeta Wyborcza”, w trakcie kampanii opowiadał historię o tym, jak rzekomo kobieta w krótkich szortach miała zostać opluta przez muzułmanina. „To się zdarzyło w Bydgoszczy! Oni się nie zasymilują. Polska jest krajem tolerancyjnym. W kraju jest miejsce dla wszystkich” – mówił. 

I dodawał: „Ale my wiemy, że historia Polski zaczęła się chrztem. To DNA polskości!”.

O wydawanie zgód na warsztaty Kamratów zapytaliśmy ministerstwo edukacji narodowej i nauki. Do czasu publikacji tego tekstu nie otrzymaliśmy odpowiedzi. 

Mariusz Sepioło

Dziennikarz FRONTSTORY.PL. Publikował reportaże i wywiady m.in. w „Tygodniku Powszechnym” i „Polityce”. Autor kilku książek reporterskich: „Klerycy”, „Himalaistki”, „Ludzie i gady”.

CZYTAJ WIĘCEJ