Skip to content
Menu

 

 

Anna Gielewska

Ilustracja: Aleksandra Ołdak

21 października 2026

Palantir, wpływowa amerykańska firma technologiczna, w Stanach wzmacnia Trumpa i ruch MAGA. W Polsce zatrudnia człowieka Antoniego Macierewicza i próbuje sprzedać rządowi drogi system, budzący w Europie wiele wątpliwości. Razem z Follow The Money i partnerskimi redakcjami przyjrzeliśmy się sieci Palantira: z jego oprogramowania korzysta co najmniej jedenaście krajów europejskich. Dzięki temu firma zajmuje kluczową pozycję w infrastrukturze bezpieczeństwa Unii, choć eksperci uważają to za problematyczne i niebezpieczne. W Polsce firma walczy o kontrakt z MON.

Równolegle toczy się inna historia. Poseł Konfederacji Krzysztof Tuduj, któremu doradza człowiek Palantira, zbiera od gmin wrażliwe dane o bezpieczeństwie. Po co poseł zbiera takie dane? On sam przekonuje, że sprawdza odporność samorządów.

Obie te historie łączy pytanie: kto w Polsce będzie mieć kontrolę nad danymi kluczowymi dla bezpieczeństwa? MON, negocjując z Palantirem, na wszelki wypadek daje mu do testów nieprawdziwe dane. W tym samym czasie gminy przy granicy z Białorusią wysyłają prawdziwe informacje o swojej infrastrukturze na skrzynkę biura poselskiego Tuduja. MSWiA ostrzegło przed ankietą, ale na tym sprawa się skończyła.

Całe śledztwo: https://frontstory.pl/palantir-z-kazdej-strony-stolu/

 

Wierzymy, że dziennikarstwo śledcze to dobro publiczne.
Zostań naszym patronem, wesprzyj nas na Patronite.

Wspieraj Autora na Patronite
2

Dziennikarze „The Telegraph” sprawdzili, z jakich miejsc Rosja może prowadzić wojnę hybrydową z NATO. Okazuje się, że Kreml wykorzystuje sieć domów wakacyjnych w regionie Bałtyku w swojej wojnie z Zachodem. Jedną z takich rosyjskich nieruchomości reporterzy namierzyli w Szwecji: na krańcu wyspy Muskö, tuż obok bazy marynarki wojennej. Inne na na Litwie, nieopodal baz w Szawlach, Poniewieżu i Rukli (baza lotnicza w Szawlach to centrum natowskiej misji Air Policing, z której startują myśliwce sojuszu). Czy rosyjska wersja FWP w Europie mogłaby posłużyć do ataków dronowych na infrastrukturę wojskową? 


Jak pokazuje to śledztwo, front wojny hybrydowej przebiega dziś również przez niewinne, letniskowe działki obok jednostek wojskowych. Polecam całość (za paywallem): https://www.telegraph.co.uk/world-news/2026/10/20/russia-wages-hybrid-war-on-nato-from-holiday-homes/ 

4

Jeśli chcecie zrozumieć, jak Palantir widzi świat, zacznijcie od źródła. „The Technological Republic” to manifest prezesa firmy Alexa Karpa i ostra krytyka Doliny Krzemowej za to, że nie broni państwa, któremu zawdzięcza rozwój. I swoiste wezwanie do powrotu do współpracy przemysłu technologicznego z rządem na wzór czasów II wojny, tym razem w epoce sztucznej inteligencji. Czyta się to jak program polityczny firmy, która – przypomnijmy – chce dziś sprzedać swój system polskiemu MON.

Przeciwwagą dla manifestu Karpa jest „Filozof w Dolinie Krzemowej” Michaela Steinbergera, dziennikarza „The New York Times”. Steinberger kreśli portret człowieka, który zbudował technologicznego giganta, choć nie miał wykształcenia ani biznesowego, ani informatycznego. Opisuje też, jak oprogramowanie Palantira trafiło do Mosadu, armii USA, dziesiątek agencji federalnych i koncernów takich jak Airbus i BP. Książka stawia pytania o moralne granice i polityczne zaangażowanie twórców Palantira. Najlepiej czytać obie razem.

Tymczasem sejmowa komisja śledcza ds. Pegasusa zakończyła ponad dwa i pół roku pracy, przedstawiła jawny projekt raportu (370 stron) i skierowała zawiadomienia do prokuratury, m.in. „w sprawie przekroczenia uprawnień, niedopełnienia obowiązków i umożliwienia ujawnienia informacji niejawnych podmiotom zagranicznym”.

Najciekawszy wątek naszego tekstu o Palantirze dotyczy kontroli nad danymi. Podobnie jest z Pegasusem. Według sejmowej komisji serwer odpowiedzialny za infekowanie telefonów pozostawał w rękach izraelskiej firmy, dane pobierane przez Pegasusa wypływały poza Polskę, a producent mógł technicznie np. odciąć służby od systemu.

Problem brzmi znajomo: co się dzieje, gdy państwo kupuje narzędzie, nad którym nie ma pełnej kontroli?

1

Jeden z ludzi Palantira w Polsce od czternastu lat jest współwłaścicielem spółki, która, jak twierdzi, nigdy nie rozpoczęła działalności. Sąd rejestrowy ma jednak do niej zastrzeżenia. Znajdźcie tę spółkę, podajcie jej numer KRS i napiszcie, co zrobił sąd.

ODPOWIEDŹ NA POPRZEDNIĄ ZAGADKĘ: 

1. Informacje na temat Jana Kuciaka zaczęto zbierać latem 2017 roku, ale pierwszy terenowy raport ze zdjęciami powstał 4 października 2017 roku.

2. Nazywano go „domowym knedlikiem”.

Jeszcze nie subskrybujesz naszego newslettera? Zapisz się, żeby wpadał co tydzień prosto do Twojej skrzynki!

Używamy zewnętrznej usługi Ecomail. Zapisując się na newsletter Frontstory zgadzasz się, że Twoje dane zostaną przesłane do Ecomail w celu przesyłania Ci naszych wiadomości. Więcej o polityce prywatności Ecomail.

 

CZYTAJ WIĘCEJ