Tam, gdzie skończyło się policyjne dochodzenie, zaczęło się nasze, dziennikarskie śledztwo. Dzięki niemu wpadliśmy na mechanizm obchodzenia sankcji na sterydach.
Świat jest mały. A my znów mieliśmy nosa: dawno temu w śledztwie „Towarzysze broni" pokazaliśmy wam miłośników Putina, piewców słowiańskiego braterstwa z neopogańskiego, paramilitarnego Zadrużnego Kręgu – Dywizji Słowiańskiej.
Uwolnienie Poczobuta, który spędził w więzieniu pięć lat, zbiegło się w czasie z publikacją raportu o stanie wolności prasy Reporterów Bez Granic (RSF). Po raz pierwszy w historii rankingu w ponad połowie badanych krajów sytuacja jest trudna lub bardzo poważna.
Osiem lat temu, gdy Zondacrypto nazywała się jeszcze BitBay, jej prezes wprowadził na nią kryptowalutę FuturoCoin (związaną z – płatną, a jakże – platformą społecznościową FutureNet). Historię tego przewału opisaliśmy na FRONTSTORY.PL. FuturoCoin, podobnie jak Zondacrypto, uwiarygadniała się widowiskowym sponsoringiem sportu, choćby na bolidach Formuły 1.
Tę bombę odpaliliśmy w ubiegły wtorek. W tekście „Hotline z Kremlem” ujawniliśmy, o czym Péter Szijjártó, szef węgierskiej dyplomacji, dyskutuje ze swoim kremlowskim odpowiednikiem, Siergiejem Ławrowem. Obaj dżentelmeni prowadzili te rozmowy w latach 2023–2025 (i zapewne nadal je prowadzą).
Wojna zmieniła wszystko, także dziennikarstwo śledcze. Nasi przyjaciele z ukraińskich redakcji z dnia na dzień musieli wejść w nową specjalizację – ważna część ich pracy to dokumentowanie zbrodni wojennych i masowych porwań ukraińskich dzieci.
Europosłowi PiS Patrykowi Jakiemu oberwało się za spotkanie z amerykańską kongresmenką Anną Pauliną Luną. Marek Wałkuski, korespondent Polskiego Radia w USA, wypomniał mu, że polityczka, z którą Jaki strzelił sobie zdjęcie, znana jest z prorosyjskich poglądów.
W naszym najnowszym śledztwie opisujemy sektę, którą zaczął organizować w Polsce sympatyk Putina. Najpierw za ponad dwa miliony skupił grunty pod swoje osady, potem sprzedał działki tym, którzy uwierzyli w pomysł na jednohektarowy raj.