W wieżowcu w centrum Warszawy całe piętro zajmuje firma tureckiego bossa nielegalnego hazardu – Fedlana Kılıçaslana. Przez kilka miesięcy śledziliśmy jego biznesy.
Breakwater to festiwal, na którym śledcze dziennikarstwo mówi pełnym głosem. Od piątku do niedzieli w gdańskim ECS-ie, na terenie dawnej Stoczni zbiorą się nazwiska, które zmieniały bieg spraw.
Aferę Zondacrypto śledzimy z uwagą. Reporterom, którzy od lat odkrywają ją kawałek po kawałku, bardzo kibicujemy. I choć we FRONTSTORY póki co nie piszemy o „Zondzie” (szykujemy dla was własne i mocne śledztwa, ale kto wie, kto wie), to niektórym jej bohaterom przyglądaliśmy się wcześniej przy innych okazjach.
Oto najnowsze śledztwo FRONTSTORY i jego bohater – Artur Siejka, były pracownik polskich instytucji, który dziś z Moskwy nadaje na kanale „WMatrioszce".
Ostatnio codziennie słyszymy o kolejnych lekarzach z kosmicznymi gażami za fikcyjne dyżury lub zabiegi. Taki wysyp afer to wyzwanie dla lekarskiego samorządu. Branżowe sądy powinny sprawnie i surowo rozliczyć oszustów, w najpoważniejszych sprawach odbierając im prawo wykonywania zawodu. Jak sobie z tym radziły do tej pory?
Dziewięć centrów logistycznych w Polsce. Wartość: niemal 2 miliardy złotych. Najemcy: między innymi Amazon i DPD. Właściciel? Tu zaczyna się labirynt luksemburskich spółek, rajów podatkowych i powiązań, które prowadzą aż do Pekinu.
Prześledziliśmy drogę Fedlana Kılıçaslana od kelnera w kurczakarni na północy Cypru do domniemanego króla nielegalnego hazardu online, wiodącą przez Turcję, Ukrainę, Polskę i Hiszpanię. Po drodze zbudował w Warszawie firmę zatrudniającą około 700 osób na trzy zmiany w wieżowcu przy Rondzie Daszyńskiego.
Kryzys między Polską i Ukrainą napędza rosyjskie operacje wpływu. Funkcjonariusze ABW zatrzymali właśnie jedenaście osób – Ukraińców i Białorusinów – za organizowanie protestów wśród ukraińskich uchodźców w Polsce.
Tam, gdzie skończyło się policyjne dochodzenie, zaczęło się nasze, dziennikarskie śledztwo. Dzięki niemu wpadliśmy na mechanizm obchodzenia sankcji na sterydach.
Świat jest mały. A my znów mieliśmy nosa: dawno temu w śledztwie „Towarzysze broni" pokazaliśmy wam miłośników Putina, piewców słowiańskiego braterstwa z neopogańskiego, paramilitarnego Zadrużnego Kręgu – Dywizji Słowiańskiej.