Skip to content
Menu

#Rosja

Paryż: krwawy ślad z Łubianki

Wyciek rosyjskich dokumentów pokazuje rolę administracji Putina w organizacji akcji sabotażowych pod tzw. „fałszywą flagą”

Holger Roonemaa
Ilja Ber
Kevin Hall
Florian Reynaud

26 maja 2026

  • Wyciek rosyjskich dokumentów pokazuje rolę administracji Putina w organizacji akcji sabotażowych pod tzw. „fałszywą flagą”
  • Mamy nowe informacje o akcjach ingerencji Rosjan w wybory w Europie i poza nią

Wrzesień 2025 r. Dziewięć meczetów i ośrodków kultury w Paryżu i okolicy staje się celem groteskowej, islamofobicznej akcji: przed drzwiami ktoś zostawia im zakrwawione, świńskie głowy. Na każdej z nich, wypisane niebieskim atramentem, widnieje nazwisko francuskiego prezydenta: „Macron”.

Kilka miesięcy później (we własnym kraju) wyroki za tę sprawę usłyszy trzech Serbów. Jak czytamy w dokumenatcg ich sprawy karnej, byli sterowani przez „struktury służb wywiadowczych Federacji Rosyjskiej”, w celu wywołania niepokojów i aktów nietolerancji w Europie.

Dzięki rosyjskim dokumentom, które zdobyli reporterzy Delfi Estonia i udostępnili OCCRP oraz innym partnerom, w tym FRONTSTORY.PL, zaglądamy za kulisy tej akcji. Pliki, które sa częścią wycieku, dowodzą, że paryska operacja była skrupulatnie zaplanowna. Rzucają też światło na to, kto za nią stał, i ujawniają działaniam które mają umacniać wpływy Kremla poza Rosją.

Dokumenty opisują część działaności niesławnej Social Design Agency (SDA), rosyjskiej firmy PR, objętej sankcjami USA, Wielkiej Brytanii i UE za prowadzenie kampanii wpływu i dezinformacji w sieci  — oraz administracji prezydenckiej, której urzędnicy nadzorują pracę SDA.

Wierzymy, że dziennikarstwo śledcze to dobro publiczne.
Zostań naszym patronem, wesprzyj nas na Patronite.

Wspieraj Autora na Patronite

Operacja „Świński łeb”


Kilkadziesiąt plików, które zdobyliśmy, to wewnętrzne raporty o planowanych i zrealizowanych misjach, a także zrzuty ekranu z rozmów z wewnętrznego komunikatora, z którego korzystają pracownicy SDA i urzędnicy Putina.

To m.in. szczegóły operacji — określanych wewnętrznie w SDA jako „ataki kognitywne” na Zachód — które obejmowały akty wandalizmu we Francji i Niemczech, zasiewanie prorosyjskich nastrojów poprzez zachodnich liderów opinii oraz ingerencje wyborcze. Wśród tych ostatnich znajduje się plan manipulacji przed nadchodzącymi wyborami parlamentarnymi w Armenii – za pośrednictwem mediów skierowanych do rosyjskojęzycznych wyborców. To częśc rosyjskiej operacji powstrzymywania zwrotu Armenii w stronę Zachodu.

Dokument zatytułowany „Raport z operacji Świńska Głowa” szczegółowo opisuje plan ataków na meczety w Paryżu, zawiera też zdjęcia świńskich głów przygotowanych do rozrzucenia.
Zgodnie z raportem sześciu agentów przybywa do Paryża 7 września, przeprowadza rozpoznanie 8 września, następnej nocy podrzuca świńskie głowy, po czym  opuszcza kraj.

Raport kończy się długą listą artykułów po francusku, angielsku i rosyjsku, które opisywały atak. „Operacja spotkała się z szerokim zainteresowaniem światowych mediów” – podkreśla dokument.

Cel tego rodzaju wojny informacyjnej? Pomoc Rosji w utrzymaniu wizerunku supermocarstwa na arenie międzynarodowej. „Im bardziej Rosja angażuje się w aktywne kampanie wpływu na całym świecie, tym silniejszy jest jej wizerunek jako światowej potęgi” – czytamy w jednej z wiadomości z wycieku.

źródło: James O’Brien/OCCRP
źródło: James O’Brien/OCCRP

Zdjęcia z raportu „Operacja Świńska Głowa” pokazują głowy świń przygotowane przed atakiem, a następnie podrzucone pod meczetami

Wiele z plików, które zdobyliśmy, nie ma oznaczonego autora, nie zawsze jest oczywiste, czy konkretny dokument i opisane w nim operacje pochodzą z SDA, administracji prezydenckiej, czy z innego źródła.
Rosyjska administracja prezydencka i SDA nie odpowiedziały na naszą prośbę o komentarz.

Jak bomba z opóźnionym zapłonem

To nie pierwszy raz, gdy SDA zostaje oskarżona o prowadzenie rosyjskich operacji wpływu (firma została za to objęta sankcjami) i gdy trafia pod lupę dziennikarzy. W 2024 r. reporterzy z Delfi Estonia, Süddeutsche Zeitung i m.in. FRONTSTORY.PL zdobyli pierwszą część wycieku dokumentów, które ujawniły wysiłki firmy w osłabianiu zachodniego wsparcia dla Ukrainy i wzmacnianiu skrajnej prawicy w wyborach do Europarlamentu.

Również w 2024 r. Departament Sprawiedliwości USA opublikował oświadczenie, w którym agent FBI zeznawał, że firma SDA znajdowała się pod „kierownictwem i kontrolą” administracji prezydenckiej Putina.

Najnowszy wyciek (jego fragmenty po raz pierwszy opublikowało armeńskie medium Fact Investigation Platform), podsumowuje działania SDA w całym 2025 r. i zawiera plany na bieżący rok. Dostarcza również dowodów na to, że wysocy rangą przedstawiciele administracji prezydenckiej kierowali operacjami, dysponowali uprawnieniami budżetowymi, a nawet śledzili miejsce pobytu szefa SDA.

James Pamment, ekspert ds. wrogiej ingerencji zagranicznej, który kieruje Instytutem Badań nad Obroną Psychologiczną na szwedzkim uniwersytecie w Lund, uważa, że dokumenty wskazują na „wzorzec lekkomyślnej eskalacji”: – Oni oróbują oni wywołać konflikty między grupami [społecznymi]” – mówi Pamment, który prowadził szeroko zakrojone badania nad działaniami SDA. – Doskonale zdajemy sobie sprawę, jak łatwo jest obecnie w Europie podsycić istniejące napięcia, szczególnie w kwestiach migracji czy religii. To niebezpieczne.

Analityk z Hybrid CoE, organizacji ekspertów ds. bezpieczeństwa z siedzibą w Helsinkach, która pomaga rządom UE i NATO przeciwdziałać „zagrożeniom hybrydowym”, uważa, że niebezpieczeństwo związane z działalnością SDA polega na jego długoterminowych konsekwencjach: – Może minąć wiele lat, zanim skutki staną się w pełni widoczne. A gdy to nastąpi, może być już za późno na skuteczną reakcję – uważa analityk, który (zgodnie z polityką organizacji) poprosił o zachowanie anonimowości. – Dlatego tak ważne jest, aby już teraz przeciwdziałać tym operacjom i zapobiegać ich rozprzestrzenianiu”/.

Ekipa od Kirienki: wykopywać podziały

W rozmowach, których zapisami dysponujemy, uczestnicy używają pseudonimów, głównie typowych, angielskich imion – „Alex Abbot” i „Sam Spencer”, choć pojawia się też „Bruce Lee” czy „Immanuel Kant”.

Zrzuty ekranu pokazują perspektywę użytkownika posługującego się pseudonimem „Kristin Kiler” – to nawiązaniem do Christine Keeler, niesławnej angielskiej tancerki, której romanse zarówno z brytyjskim ministrem, jak i radzieckim attaché marynarki wojennej, przyczyniły się do upadku brytyjskiego rządu w latach 60.

„Kiler” jest nazywana przez współpracowników „Sofią” – według dokumentów z wycieku chodzi o Sofię Zacharową, wysokiej rangi urzędniczkę w rosyjskiej administracji prezydenckiej.
Za współpracę z SDA Zacharowa została objęta sankcjami przez UE w 2024 r. W komunikacie o sankcjach opisano ją jako szefową działu komunikacji, która pracowała „bezpośrednio z [szefem SDA] Ilją Gambasidze”.

W „naszych” rozmowach Sofia wydaje się nadzorować sprawy związane z finansowaniem; w jednym przypadku wydaje się podporządkowywać się wyższemu rangą urzędnikowi. „Czekamy na zielone światło od SVK” – pisze w jednej z rozmów. Zapewne chodzi o Siergieja Kirijenkę, pierwszego zastępcę szefa administracji. Zacharowa nie odpowiedziała na naszą prośbę o komentarz.

Z większości ujawnionych rozmów wyłania się obraz Sofii i jej współpracowników wymieniających się, jak w każdej korporacji, raportami z projektów i dokumentami planistycznymi.

Jeden z plików określa parametry kampanii wpływu skierowanej do krajów zachodnich, mającej wesprzeć politykę rosyjskiego rządu: „Planujemy osiągnąć ten cel przede wszystkim poprzez pogłębianie wewnętrznych sprzeczności między [zachodnimi] elitami rządzącymi, stymulowanie aktywności protestacyjnej sił opozycyjnych, eskalację protestów antyrządowych oraz »podburzanie« amorficznej części elektoratu w krajach NATO i ich satelitach” – czytamy w dokumencie, który według metadanych pliku został utworzony w maju 2023 r.

Tekst proponuje „zadawanie kolejnych ciosów kognitywnych” zachodniej publiczności „na kontrolowanych przez nią platformach internetowych” w niekonwencjonalny sposób, w tym poprzez „rezygnację z jawnie prorosyjskich komunikatów”.

„Uważamy organizację masowych akcji protestacyjnych w krajach NATO za ważny środek wspierający” – czytamy. „Dysponujemy niezbędnymi możliwościami, aby zaangażować w takie wydarzenia specjalny kontyngent na stałe przebywający za granicą”.

Jak wynika z akt sądowych sprawy Serbów-zamachowców z Paryża, inspirowana przez Rosjan grupa atakowała również społeczność żydowską. Mężczyźni oblali farbą Muzeum Holokaustu w Paryżu, kilka synagog, oraz pozostawili plastikowe szkielety przy Bramie Brandenburskiej w Berlinie, w niewielkiej odległości od pomnika Holokaustu.
Sąd uznał, że celem operacji było „podżeganie do nietolerancji religijnej i narodowej” między żydami a muzułmanami oraz „destabilizacja sytuacji” w Niemczech i Francji.

Anahide Merayan/AFPTV/AFP
Anahide Merayan/AFPTV/AFP

Muzeum Holokaustu w Paryżu oblane farbą w maju 2025 r.

Pliki z wycieku odsłaniają nieco więcej informacji o operacji dotyczącej synagog – i wyjaśniają jej cel. 

W jednej z rozmów z Sofią użytkownik posługujący się pseudonimem „Edward Bernays” przedstawia zarys projektu „Zielone synagogi”: „Wydarzenie to trafi na pierwsze strony światowych mediów. Celem akcji [jest] zdyskredytowanie francuskich władz, które nie były w stanie powstrzymać fali islamskiego antysemityzmu w Paryżu. Cios dla wizerunku Macrona, który pozwolił sobie na krytykę Izraela”.

źródło: James O’Brien/OCCRP
źródło: James O’Brien/OCCRP

Fragmenty innego dokumentu pokazują operację, w ramach której w Paryżu w Dzień Pamięci o Ludobójstwie Ormian w 2025 r. pojawiły się setki proormiańskich wlepek. Naklejki zostały wydrukowane w Serbii – miały w Paryżu wywołać konflikt między społecznościami ormiańską i azerską.

Kolejna rozmowa między Bernaysem a Sofią nawiązuje do operacji przeprowadzonej w Niemczech, gdzie rury wydechowe setek samochodów zaczopowano pianką montażową, a na karoserii umieszczono naklejki z napisem „Bądź bardziej ekologiczny!”.
„Deutsche Welle pisze o nas” – chwali się Bernays Sofii, i dołącza link do artykułu opisującego akcję.

Pliki z wycieku zawierają plany podobnych misji, które nie doszły do skutku, albo nie zostały publicznie ogłoszone. Jeden z nich przedstawia plan zbezczeszczenia paryskiego pomnika Charlesa de Gaulle’a w imieniu „ukraińskich nacjonalistów”. Przewidując wysokie prawdopodobieństwo aresztowania sprawców, dokument wymienia „specjalne wymagania” wobec kandydatów do sabotażu, m.in. to, że nie mogą znać prawdziwego charakteru operacji – muszą być pewni, że działają w interesie Ukrainy.
Do tego sabotażu nigdy nie doszło (akcja była zaplanowana na wrzesień 2024 r.).

W osobnym planie na ten sam miesiąc znaleźliśmy rozpiskę operacji wrzucenia do Sekwany 30 lalek erotycznych z napisami „Fuck migrants!”. Również ona nie doszła do skutku.

źródło: James O’Brien/OCCRP
źródło: James O’Brien/OCCRP

Armenia w centrum uwagi

Jedna z prezentacji z wycieku sugeruje, że to SDA stoi za grupą medialną SNG Media działającą w krajach byłego Związku Radzieckiego. Celem grupy, jak czytamy w dokumencie, jest „zrekompensowanie utraconych więzi między mieszkańcami krajów przestrzeni postsowieckiej po rozpadzie ZSRR, uznanego za jedną z największych katastrof geopolitycznych na świecie”.

Oficjalnie grupa 12 mediów jest zarządzana przez rosyjską firmę o nazwie SNG Media (nie odpowiedziała na naszą prośbę o komentarz).

źródło: James O’Brien/OCCRP
źródło: James O’Brien/OCCRP

Prezentacja wymienia dwanaście mediów, z których składa się grupa SNG Media. Opisuje je jako skierowane do odbiorców z Armenii, Kazachstanu, Uzbekistanu, Tadżykistanu, Turkmenistanu, Kirgistanu oraz regionu Morza Kaspijskiego.

SDA planowała wykorzystać jeden z tych serwisów, erevan.one, do wywarcia wpływu na wynik nadchodzących, czerwcowych wyborów w Armenii.

Głosowanie to jest postrzegane jako test, czy kraj będzie kontynuował geopolityczne zbliżenie z Europą i USA, czy też zwróci się w stronę Rosji. Rosja już dziś próbuje wpływać na te wybory poprzez propagandę, cyberataki, manipulację informacjami i nielegalne przepływy finansowe, starając się utrzymać Armenię w swojej orbicie.

W dokumencie „Rosyjscy Ormianie decydują” czytamy, że znaczna część ormiańskich wyborców jest również obywatelami Rosji i że „wyborcy ci mogą mieć bardzo duży, a nawet decydujący wpływ na wyniki”.

W tym celu, jak czytamy w dokumencie, serwis „Yerevan One” jest „przeznaczony dla ormiańskiej diaspory w Rosji” i będzie wykorzystywany do „kształtowania negatywnego nastawienia wobec obecnych władz Armenii, a osobiście wobec premiera Pasziniana […] oraz pozytywnego nastawienia wobec tych […] którzy opowiadają się za jak najściślejszym związkiem z Rosją”.

Inny plik zawiera horoskop dla Pasziniana, opisujący go jako „symbol głębokiego kryzysu narodowego Armenii”. Podobną prognozę astrologiczną opublikowała strona erevan.one na początku maja.

źródło: Anthony Pizzoferrato/Middle East Images/Middle East Images via AFP
źródło: Anthony Pizzoferrato/Middle East Images/Middle East Images via AFP

Premier Armenii Nikol Paszinian przemawia do zwolenników w Erywaniu 6 stycznia 2026 r.

Inne pliki projektu podsumowują wyniki kampanii dezinformacyjnych wymierzonych w Pasziniana i prezydenta Ukrainy.

Dokument „Media-case Marseille” opisuje kampanię dezinformacyjną, w której twierdzono, że Paszinian kupił luksusową willę w Marsylii. Dokument zawiera szczegółowy przegląd reakcji w lokalnych mediach i podaje, że kampania osiągnęła ponad dziesięć milionów wyświetleń na całym świecie.

Inny plik opisuje rozprzestrzenianie się zdementowanej później informacji, że prezydent Ukrainy kupił dla swojej matki luksusowy apartament w Dubaju. Ta historia również stała się viralem na całym świecie, osiągając ponad 86 mln wyświetleń.

Cel: pożyteczni idioci

W jednej z rozmów z osobą o pseudonimue „Karen Horney” —  pracownicą administracji prezydenckiej — Sofia przekazuje informacje na temat kilku projektów w Stanach Zjednoczonych i Francji.

„Oświadczenia dwóch francuskich liderów opinii są gotowe” – pisze, wspominając generała Delawarde i dodając: „Krótkie podsumowanie tematu: Rosja wygrywa, pokój będzie na warunkach Moskwy”.

Znacznik czasu na zrzucie ekranu wskazuje, że wiadomość została wysłana przed 23 stycznia 2025 r. W kwietniu tego samego roku rosyjska państwowa agencja informacyjna TASS opublikowała wywiad z byłym francuskim generałem Dominique’em Delawardem, w którym przewidział, że wojna na Ukrainie zakończy się „na warunkach rosyjskich” do końca 2025 roku. Delawarde zmarł miesiąc później.

W rozmowie z „Horney” Sofia wspomina również Paula Vallely’ego, emerytowanego generała dywizji USA. „Osiągnięto wstępne porozumienia z głównymi izraelskimi mediami, że Vallely opublikuje w nich wypowiedzi »swoich« ekspertów. Obecnie przygotowujemy list od organizacji Vallely’ego (Stand Up [America] U.S. Foundation) do mediów i dopracowujemy kwestie finansowe. Prawdopodobieństwo sukcesu wynosi 90%. Ważne: Vallely jest blisko związany z Trumpem i jest odpowiednio postrzegany”.

W marcu 2025 r. agencja TASS opublikowała cytaty z wywiadu z Vallelym, który został wyemitowany przez Galey Israel, regionalną, izraelską stację, w którym przewidział „szybką zmianę władzy na Ukrainie i ocieplenie stosunków między Rosją a Zachodem”.
Stacja nie odpowiedziała na naszą prośbę o komentarz.

W dokumentach nie ma informacji, czy Vallely wiedział, że osoby, z którymi ma do czynienia, działały w ramach rosyjskiej kampanii wpływu. W krótkiej rozmowie z dziennikarzami powiedział, że nie pamięta wywiadu dla Galey Israel i nie ma żadnych powiązań z rosyjskimi podmiotami.

Rok 2026, rok wielkiego wpływu

W dokumentach znajdują się opisy propagandowych inicjatyw na ten rok. Oto lista ośmiu projektów, część z nich opisana jako częściowo rozpoczęta:

  • „Zasób internetowy” – operacja wywierania wpływu na zachodnie think tanki, opisana jako już uruchomiona po angielsku; planowana również w językach niemieckim, francuskim i hiszpańskim. Zrzut ekranu pokazuje stronę o nazwie World Center for Strategic Studies, która została zarejestrowana 30 marca 2026 r. i zawiera analizy publikowane bez nazwisk autorów.
  • „Samowypełniająca się baza wiedzy” – oparta na sztucznej inteligencji, skierowana do Niemców, dla której „uruchomiono serwery i stworzono powłoki internetowe… [z] bazą danych zawierającą już ponad 200 000 stron”.
  • „Bahttps://docs.google.com/document/d/1_MWuAHvUizOl8V_27eYq5jgZSKb4G9CjD6OW1XbMHrg/edit?tab=t.0za danych liderów opinii” – zaprojektowana do monitorowania prawie 10 tys. kont tzw. liderów opinii w mediach społecznościowych. Zrzuty ekranu podobnego narzędzia można zobaczyć w wycieku.
  • „Opinion tracker” – przeznaczony do monitorowania 100 „najbardziej znanych francuskich liderów opinii opozycji”.
  • Strona internetowa „Russian Wave” – planowana do publikacji w językach francuskim, niemieckim i rosyjskim.
  • Projekt „AI News”, skierowany do Francji, którego celem jest stworzenie trzech „projektów” w sześciu sieciach społecznościowych, produkujących setki filmów.

W dokumentach znajdujemy również plan o nazwie „Mitteleuropa” – proponuje nawiązanie bliskich stosunków między „szeregiem państw i terytoriów (głównie Austrią, Węgrami i Słowacją), które wcześniej wchodziły w skład Cesarstwa Austro-Węgierskiego”. Długoterminowym celem jest stworzenie „jednego, silnego, niezależnego gracza” i„rozbicie Grupy Wyszehradzkiej (Polska, Czechy, Węgry, Słowacja). Plan opisuje również zamiar wywarcia wpływu na wybory, które odbyły się w zeszłym niedawno na Węgrzech i w Słowenii.

Według dr. Filipa Bryjki z Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych projekt „Mitteleuropa” wpisuje się w strategiczne cele Rosji: – Z dokumentu wynika, że miał pomóc Orbanowi utrzymać się u władzy. Nie wykluczałbym jednak tego, że władze na Kremlu zdecydują się go zrealizować w reakcji na zmianę władzy na Węgrzech. Za pomocą Węgier Rosja blokowała lub opóźniała niekorzystne dla siebie decyzje, . obecnie będzie jej trudniej sabotować decyzje w strukturach europejskich. Projekt „Mitteleuropy” może być zatem ukierunkowany na zbudowanie grupy państw „asertywnych” wobec polityki UE wobec Rosji, które cechować będzie większa ostrożność wobec  restrykcji nakładanych na Rosję.

Naruszenia bezpieczeństwa

Z rozmów z wycieku wynika, jak duży wpływ miała Sofia w organizacji – mogła żądać odpowiedzi od samego szefa SDA, Ilji Gambaszidze.

I że już po poprzednim wycieku plików SDA w 2024 r., który zawierał notatki sporządzone podczas spotkań z pracownikami administracji prezydenckiej, Sofia żądała wyjaśnień: „Pytania do Ilji: w jakim celu sporządzano notatki ze wszystkich zamkniętych spotkań dotyczących projektu międzynarodowego?”.

W czerwcu 2025 r. użytkownik „Peter Parker” omawia z Sofią szczegółowe informacje dotyczące bezpieczeństwa, w tym odłączenie kamer internetowych i mikrofonów w laptopach, oraz plany przejścia na rosyjskie usługi VPN.

„Peter Parker” przekazuje też Sofii aktualne informacje na temat ruchów i działań Gambaszidze, sugerując, że jest on pod obserwacją: „W ciągu ostatnich kilku tygodni rzadziej widywałem Ilję w biurze. Na terenie obiektu nie zauważono żadnych nieuprawnionych osób”.

Na początku tego miesiąca Wielka Brytania ogłosiła nowe sankcje wobec SDA. Dotyczą „49 osób pracujących dla [SDA], w tym autorów, tłumaczy i twórców filmów odpowiedzialnych za wprowadzającą w błąd propagandę Kremla”.

Weryfikacja: zespół OCCRP Fact-Checking Desk

Wierzymy, że dziennikarstwo śledcze to dobro publiczne.
Zostań naszym patronem, wesprzyj nas na Patronite.

Wspieraj Autora na Patronite

CZYTAJ WIĘCEJ