Skip to content
Menu

Anastasiia Morozova, Maciej Możański (FRONTSTORY.pl), Inna Popovych (TRAP AGRESSOR)

Współpraca: Berenika Serwatka, Daniel Flis (FRONTSTORY.pl), Darya Kuzmina, Sonya Maksymiv (TRAP AGRESSOR)

13 marca 2026

  • Cztery lata po ataku Rosji na Ukrainę specjalistyczne obrabiarki wyprodukowane w Pleszewie trafiają do kraju agresora. Mogą służyć do produkcji broni i amunicji.
  • Obchodzenie sankcji jest proste. Przekonaliśmy się o tym, próbując sprowadzić obrabiarkę wyprodukowaną w Pleszewie do Rosji, korzystając z usług tureckiego pośrednika.
  • Pomimo kolejnych pakietów sankcji i obostrzeń Rosja wciąż korzysta z zachodnich technologii – a firmy łamiące sankcje pozostają często bezkarne.



Bez nich nie mielibyśmy sprzętu medycznego, przemysłu lotniczego i kosmicznego, narzędzi i form. Pracują wszędzie tam, gdzie elementy muszą być precyzyjnie toczone, frezowane lub szlifowane.

Maszyny CNC od angielskiego terminu Computerised Numerical Control dzięki systemom komputerowego sterowania wytwarzają i modyfikują materiały. Bez nich niemożliwe jest zrobienie elementów pojazdów wojskowych czy systemów uzbrojenia. Wykorzystuje się je do produkcji silników i dronów, mogą wytwarzać korpusy pocisków, systemy napędowe, elementy naprowadzające czy obudowy głowic.

Z tego powodu maszyny CNC w Unii Europejskiej uznaje się za tzw. „towary wysokiego priorytetu” (na unijnej liście sankcyjnej noszą kryptonim 4.B). Bez nich machina wojenna nie zjechałaby z taśmy.

Odkryliśmy, że wojnę Kremla wspomaga po cichu sprzęt polskiej produkcji, znanej w branży firmy CNC z Pleszewa. 

Wierzymy, że dziennikarstwo śledcze to dobro publiczne.
Zostań naszym patronem, wesprzyj nas na Patronite.

Miasto z taśmy produkcyjnej

Czy rosyjska firma, która pracuje dla rosyjskiej armii, może kupować w Polsce zaawansowane technologie? Bez problemu. To o tyle dziwne, że maszyny CNC są tzw. towarem podwójnego zastosowania (ang. dual use) – to takie towary czy usługi, które mogą służyć zarówno do celów wojskowych, jak i cywilnych. Handel nimi w UE jest restrykcyjnie kontrolowany (w Polsce w teorii pilnuje go ABW). 

Eksperci brytyjskiego think-tanku RUSI (Royal United Services Institute) tłumaczą, że jeśli towar jest dual-use, to ABW musi wydać zgodę na jego eksport – na przykład do Turcji. Sankcje oznaczają, że kraje i podmioty nimi objęte (jak Rosja) nie mogą go importować. Prawnik Robert Socha z Open Intelligence Group, który zajmuje się zagadnieniem sankcji: – Jeśli polski podmiot sprzedaje maszyny CNC do Turcji, od razu powinna nam się zapalać ostrzegawcza lampka. Po pierwsze, Turcja jest jednym z krajów powszechnie znanych z pomocy w obchodzeniu sankcji. Po drugie, maszyny CNC o określonych parametrach są objęte zakazem eksportu do Rosji, ponieważ są wykorzystywane do produkcji broni. 

Producenci oraz eksporterzy towarów dual use do Turcji powinni wykonywać pogłębione due diligence, aby móc wykazać, że dołożyli wszelkich starań aby sprawdzić, że tzw. odbiorcą końcowym maszyn nie będzie nikt z Rosji. – Elementarną kwestią są odpowiednie klauzule i oświadczenia w umowach, w tym tak zwana „no-Russia clause”, czyli zakaz re-eksportu do Rosji. Niezależnie od tego typu zabiegu, unijny eksporter powinien wykonać badanie swojego kontrahenta metodami białego wywiadu i sprawdzić, czy istnieje ryzyko, że turecki kontrahent może wysłać dany towar do Rosji – dodaje Socha.

W praktyce zdobycie polskiej obrabiarki przez podwykonawcę rosyjskiej armii nie jest skomplikowane. Tureccy pośrednicy zadbają o wszystko – od transportu sprzętu i wypełnienia deklaracji eksportowych po przelewy w rublach, byle tylko ominąć międzynarodowe sankcje. Według szacunków ok. 70 proc. wszystkich maszyn CNC w Rosji pochodzi z importu, a aż 80 proc. wszystkich maszyn trafia do zbrojeniówki.

W Pleszewie, 16-tysięcznym mieście w południowej Wielkopolsce, najszybciej rozwijającą się firmą jest DMG MORI Poland, największy producent obrabiarek w Polsce i Europie Środkowej. W Pleszewie wciąż używa się jego starej nazwy – o fabryce rzadko kto mówi tu inaczej niż „Famot”. W ramach korporacyjnej struktury za produkcję maszyn odpowiada spółka DMG MORI Poland Sp. z o.o., a za serwisowanie oraz sprzedaż – DMG MORI Poland Sales & Services.

Początki fabryki Famot w Pleszewie sięgają końca XIX wieku. W 1877 r. powstał tu niewielki warsztat ślusarski, który z czasem rozwinął się w zakład produkujący maszyny i odlewy. Firma z czasem stała się jednym z najważniejszych producentów obrabiarek numerycznych. 

Zakłady FAMOT w Pleszewie | źródło: GoogleEarth
Zakłady FAMOT w Pleszewie | źródło: GoogleEarth

W roku 1999 r. Famot został sprywatyzowany, a następnie przejęty przez dzisiejszego właściciela. Koncern DMG MORI to jeden z globalnych liderów branży. Od czasu prywatyzacji sprzedaż sprzętu z Pleszewa wzrosła i w 2024 r. przychody spółki osiągnęły ponad 210 mln złotych. Zakład stał się nowoczesną fabryką, która wytwarza tokarki i obrabiarki dla odbiorców na całym świecie. 

DMG MORI to biznesowy moloch – i największy pracodawca w tym regionie Wielkopolski. Zatrudnia ponad 730 osób, a w planach ma rozbudowę fabryki. W dwóch pleszewskich szkołach działają tzw. klasy patronackie, z kierunkami „mechatronika” oraz „operator obrabiarek”. Od nowego roku szkolnego każdy uczeń, który zwiąże się w przyszłości z firmą, będzie dostawał od niej co miesiąc 500 zł stypendium.

Fabryka DMG MORI Poland w Pleszewie | źródło: materiały prasowe DMG MORI
Fabryka DMG MORI Poland w Pleszewie | źródło: materiały prasowe DMG MORI

Przekaż 1,5% na ważne tematy i niewygodne pytania.
KRS: 0000367130 FUNDACJA REPORTERÓW

Biznes sankcji nie zauważa

Oficjalnie po ataku Rosji na Ukrainę w 2022 r. DMG MORI wycofało się z rosyjskiego rynku, ale spółki z tej grupy wielokrotnie łamały sankcje. Robiły to na trzy sposoby – przez inne firmy, pod przykrywką zamówień cywilnych; przez utrzymywanie produkcji w zakładach w Rosji – oraz obchodząc sankcje przez pośredników. 

Sposób pierwszy odkryli dziennikarze z niemieckiego RedaktionsNetzwerk Deutschland (RND) w 2023 r. Na podstawie dokumentów celnych ustalili, że niemieckie spółki po cichu nadal dostarczają towary do Rosji. Rekordzista, spółka zależna koncernu Niles-Simmons Industrieanlagen GmbH, wyeksportowała produkty za 5,4 mln dolarów. Europejskie firmy – powiązane z DMG MORI oraz innym branżowym potentatem, grupą Niles-Simmons (NSH) – miały w latach 2022- 2023 wysyłać maszyny lub komponenty deklarując, że to sprzęt cywilny. Sprzęt trafił do zakładów powiązanych z rosyjską zbrojeniówką.

Drugi schemat opisali rosyjscy, opozycyjni dziennikarze z redakcji Agenstwo: maszyny DMG MORI, składane w rosyjskim zakładzie w Uljanowsku, były sprzedawane w Rosji jeszcze długo po wprowadzeniu sankcji. Dopiero w lutym 2024 r. rosyjskie władze przejęły fabrykę

Trzeci schemat to obchodzenie sankcji przy pomocy pośredników z państw trzecich. Organizacje monitorujące sankcje, jak amerykańska OFAC (Biuro Kontroli Aktywów Zagranicznych Departamentu Skarbu) wskazują, że rosyjskie firmy od lutego 2022 r. zdobywały zachodnie obrabiarki za pomocą spółek z Turcji, Chin czy Azji Południowo-Wschodniej. Formalnie nie były eksportowane do Rosji, ale i tak lądowały w Rosji. 

Ten mechanizm to dziś kluczowy sposób na podtrzymanie dostępu Rosji do technologii. Według informacji ukraińskich służb, od lutego 2022 r. ponad 1400 maszyn (w tym CNC) trafiło do 170 fabryk w Rosji (łamiąc sankcje). 

Wraz z redakcją Trap Aggressor z ukraińskiego centrum analitycznego StateWatch, namierzyliśmy jedną z takich firm. To turecka spółka Pyramid Muhendislik Ticaret. Nie wiemy, jaką drogą maszyny CNC trafiły do pośrednika z Turcji. 

Katalog dostępnych maszyn CNC | źródło: materiały wysłane przez tureckiego pośrednika
Katalog dostępnych maszyn CNC | źródło: materiały wysłane przez tureckiego pośrednika

Sankcje łamiemy taśmowo

Aby sprawdzić, jak łamie się sankcje w praktyce, wymyślamy fałszywą spółkę. Jej nazwa oraz profil działania mają sugerować, że jest częścią jednej z największych, rosyjskich firm, dostawcy sprzętu dla wojska. Przygotowujemy zmyślone szczegóły działalności „firmy” i dzwonimy do tureckiego pośrednika. 

Blef, że „firma” dostarcza sprzęt dla wojska w Rosji, ale sytuacja jest trudna i chcemy dostawców sprzętu z Europy, chwyta. Pytamy o konkretne urządzenie — obrabiarki CNC, model CLX-350, FAMOT (obrabiarka z firmy z Pleszewa). 

Nasz rozmówca, pan Bilal, jest życzliwy i pomocny. Oraz zorientowany – ewidentnie nasze zamówienie nie jest pierwszym, przy którym pomaga. Po krótkiej rozmowie możemy wybierać zachodnie obrabiarki z obszernego katalogu. Na liście widnieją obrabiarki DMG MORI.

Obrabiarka pozioma CLX 350 | źródło: materiały prasowe DMG MORI
Obrabiarka pozioma CLX 350 | źródło: materiały prasowe DMG MORI

Nasz rozmówca, pan Bilal, jest życzliwy i pomocny. Oraz zorientowany – ewidentnie nasze zamówienie nie jest pierwszym, przy którym pomaga. Po krótkiej rozmowie możemy wybierać zachodnie obrabiarki z obszernego katalogu. Na liście widnieją obrabiarki DMG MORI.

– Sprzedawałem obrabiarki CNC do Rosji w zeszłym roku. Kupowałem je w Europie i pomagałem w eksporcie. Płatności były przelewem, więc zawsze są pewni pośrednicy, rozumie pani – tłumaczy pan Bilal.

Prowokacja kupna maszyny CNC dla rosyjskiej spółki wojskowej | źródło: materiały własne

Z danych celnych wynika, że po rozpoczęciu wojny z Turcji do Rosji obrabiarki z firmy z Pleszewa trafiły co najmniej 48 razy, ale – przynajmniej w części – oznaczone jako „przeznaczone do celów niemilitarnych”.

Sprawdziliśmy: w listopadzie 2024 r. do Rosji wysłano używaną tokarkę z Famotu za ponad 80 tys. dol. W dokumentach towar oznaczono jako obrabiarkę wysokiego priorytetu („wrażliwą” z punktu widzenia sankcji). 

Czy do obejścia sankcji wystarczy deklaracja, że towar jest cywilny? Teoretycznie tak. O szczegóły i jak wygląda to w praktyce spytaliśmy infolinię Polskiego Funduszu Rozwoju, którą PFR prowadzi dla firm działających na rynkach wschodnich: – Dokumenty są skrupulatnie weryfikowane, eksporter i importer muszą zadeklarować, do jakiego zastosowania będzie wykorzystywany towar. To dość skomplikowane, trzeba wypełnić masę dokumentów oraz dostać zgodę Ministerstwa Rozwoju i Technologii – słyszymy. 

Tymczasem pan Bilal proponuje nam lekko używaną, ale „prawie jak nową” maszynę. Dlaczego używaną? Załatwienie nowej jest obecnie znacznie trudniejsze.

Właściciel spółki Pyramid tłumaczy nam problem z dostarczeniem nowej maszyny | źródło: materiały nadesłane przez pośrednika
Właściciel spółki Pyramid tłumaczy nam problem z dostarczeniem nowej maszyny | źródło: materiały nadesłane przez pośrednika

Kolejna dostawa, którą odnajdujemy: lipiec 2024 r. Tym razem chodzi o tzw. pionowe obrabiarki do metalu za ponad 100 tys. dol. Maszyny z firmy z Pleszewa, również zadeklarowane jako cywilne, trafiły do Rosji przez turecką spółkę OTL Uluslararası Dış Ticaret. Spółka od 2025 r. jest objęta unijnymi, ukraińskimi oraz szwajcarskimi sankcjami. Tylko od początku pełnoskalowej inwazji na Ukrainę importowała towary o wartości 2,5 mln dolarów do Federacji Rosyjskiej.

Odbiorcą była firma SATURN EK LLC z Petersburga. Również ten sprzęt od lutego 2024 r. jest objęty sankcjami dotyczącymi obrotu towarami dual-use

Obłożony sankcjami jest również rosyjski importer, czyli SATURN EK LLC. Firma od 2023 r. znajduje się na amerykańskich listach sankcyjnych. To dzięki sprowadzanemu przez nią sprzętowi, stosowanemu do produkcji broni, w Ukrainie Rosjanie używają pocisków manewrujących Kalibr i Kh-101 oraz dronów Orlan-10

Problem polega na tym, że sankcje są narzędziem politycznym, a Unia Europejska nie uznaje automatycznie sankcji amerykańskich – i vice versa. USA ma własne cele, państwa Unii własne. Szczególnie odkąd prezydentem USA został Donald Trump, który rozwiązał specjalne jednostki odpowiedzialne za koordynację sankcji z UE, listy przestały być ze sobą tak zgrane jak wcześniej – mówią eksperci RUSI.

Do założyciela rosyjskiej spółki, Yuriia Skrotskiego, należy inna firma, GK SNABZHENIE – od wybuchu wojny dostaje od Federacji Rosyjskiej kontrakty na setki milionów rubli. Jego klientami są lub były: 

  • AO Koncern „Morinsis-Agat – jedna z największych stoczni oraz producent m.in. systemów kierowania ogniem rakiet balistycznych;
  • AO Izumrud  – producent radarów;
  • AO NPC SPP–  producent systemów dla myśliwców SU-27 i śmigłowców KA-52;
  • AO NPZ – producent broni strzeleckiej i urządzeń z zakresu optyki;
  • AO NII Gidrosvyazi Shtil – producent środków łączności dla marynarki wojennej.

Wszystkie widnieją się na listach sankcyjnych różnych krajów ze względu na udział w prowadzonej przez Rosję wojnie.

Ważne: od marca 2022 r. przypadków eksportu do Rosji z Turcji maszyn wyprodukowanych w firmie z Pleszewa było o wiele więcej niż dwa przypadki, które opisujemy.

Bezpieczniki? Są, ale przepalone

Reżim Putina gra z zachodnimi sankcji, nieustannie opracowuje nowe metody ich obchodzenia. Według najnowszego raportu estońskiego wywiadu, aby „ukryć użytkownika końcowego, do łańcucha zaopatrzenia wprowadza się dodatkowych pośredników, a towary są przepakowywane w celu ukrycia ich pochodzenia”. Przesyłki są kierowane przez kraje Dalekiego i Bliskiego Wschodu, Azji Środkowej czy Afryki. Czyli tak, jak obrabiarki z firmy z Pleszewa.  

Jak podkreśla Robert Socha, każdy przedsiębiorca ma obowiązek weryfikować kontrahentów oraz eksport usług i towarów pod kątem zakazów sankcyjnych. Nie ma jednak uniwersalnego algorytmu, który pozwala zabezpieczyć się przed nieprawidłowościami. 

– Każdy powinien wypracować własny program zgodności sankcyjnej (ang. Sanctions Compliance Program – SCP). Czasami nie będziemy w stanie zweryfikować wszystkiego, ale przedsiębiorca powinien wykazać staranność, to znaczy mieć dowody na to, co i w jaki sposób weryfikował – dodaje Socha.

W obchodzeniu sankcji oprócz pośredników oraz struktur zorganizowanej przestępczości ważną i coraz większą rolę odgrywa GRU.

GRU W ROSYJSKIM SYSTEMIE ZAMÓWIEŃ PUBLICZNYCH 

Głównym zadaniem GRU, rosyjskiego wywiadu wojskowego, jest zdobywanie informacji wojskowych, politycznych, gospodarczych, obronnych, naukowych i technicznych. Oprócz gromadzenia informacji prowadzi również tzw. operacje wpływu. Jednym z celów wywiadu jest wspieranie rozwoju gospodarczego Rosji, postępu naukowego i technologicznego oraz zdolności wojskowo-technicznych.

To z tego powodu GRU odgrywa rolę w ułatwianiu przepływu towarów objętych sankcjami.  Według szacunków Estońskiej Służby Wywiadu Zagranicznego około stu oficerów rosyjskiego wywiadu zajmuje się mapowaniem kodów produktów, ofertami cenowymi i łańcuchami logistycznymi – aby ominąć sankcje. 

Od lat 90. oficerowie GRU zakładają w Rosji firmy w celu pozyskiwania towarów z zagranicy. Dziś, aby zrekompensować utratę dostępu do producentów z Zachodu, Rosja realizuje kilka strategii:

  • tworzy nowe spółki z lokalnymi przedsiębiorcami za granicą,
  • wykorzystuje targi handlowe do nawiązywania kontaktów,
  • pielęgnuje relacje z zagranicznymi partnerami i menedżerami rosyjskich firm logistycznych w ramach pomocy w obchodzeniu sankcji. 

Prawdziwy charakter kupowanych towarów jest najczęściej ukrywany, a pośrednicy często nie są świadomi, że ułatwiają dostawę produktów objętych sankcjami.

[źródło: raport Estońskiej Służby Wywiadu Zagranicznego] 

Dane pokazujące wzrost dochodów firmy SATURN EK LLC po 2022 r. | źródło: checko.ru
Dane pokazujące wzrost dochodów firmy SATURN EK LLC po 2022 r. | źródło: checko.ru
Dane pokazujące wzrost dochodów firmy Kortisa LLC po 2022 r. | źródło: checko.ru
Dane pokazujące wzrost dochodów firmy Kortisa LLC po 2022 r. | źródło: checko.ru

Interesujące: rosyjscy importerzy maszyn to najczęściej podmioty stosunkowo nowe lub takie, których zyski wystrzeliły po inwazji na Ukrainę. Przykład? W spółce Kortisa LLC – jednym z odbiorców obrabiarek – oficjalnie zatrudnionych jest tylko dwóch pracowników. Mimo to tylko w 2024 r. miała około miliona dolarów dochodów. 

Eksperci ds. sankcji z brytyjskiego think-tanku RUSI ostrzegają: z radarów sankcyjnych znikają modele wyprodukowane i wyeksportowane z Unii przed wejściem w życie sankcji. W takim wypadku producenci najczęściej nie mają kontroli nad odsprzedażą sprzętu.

Łamanie i obchodzenie sankcji wymaga nieustannego dostosowywania się do zmieniających się realiów. Sprowadzanie nowych maszyn stało się ostatnio bardziej ryzykowne i trudniejsze – przyznaje pan Bilal, gdy nalegamy na dostarczenie nowej maszyny. Głównym powodem jest wymagana konieczność podania docelowego użytkownika importowanego towaru. – Nawet to da się jednak obejść: dostarczymy Wam ledwie używaną maszynę z tureckiej spółki – zastrzega. 

Turecki pośrednik tłumaczy sposób, w jaki omija się sankcje | źródło: materiały pośrednika
Turecki pośrednik tłumaczy sposób, w jaki omija się sankcje | źródło: materiały pośrednika

– Rok produkcji towarów podwójnego zastosowania nie gra roli, gdy w grę wchodzi możliwe łamanie sankcji – komentuje Robert Socha. – Liczy się, czy konkretne maszyny CNC faktycznie spełniały parametry z list sankcyjnych. 

Co dzieje się, gdy importer – i teoretyczny, ostateczny użytkownik towarów dual use – ma znaną publicznie historię eksportowania towarów do Rosji? 

– Jeśli eksporter mógł to z łatwością ustalić korzystając z otwartych źródeł, to poważnie go to obciąża, przynajmniej w zakresie braku należytej staranności. Kluczowe jest ustalenie poziomu świadomości i ewentualnego zamiaru, bo to ma krytyczne znaczenie dla odpowiedzialności prawnej i wysokości kary. W skrajnej sytuacji, jeśli polski eksporter wiedział, że eksport do Turcji to fikcja, a prawdziwym odbiorcą jest Rosja, a do tego prokurator będzie potrafił udowodnić taki zamiar, mamy do czynienia ze świadomym obchodzeniem sankcji – mówi Robert Socha.

Struktura powiązań między opisywanymi spółkami | aut.: Anastasiia Morozova
Struktura powiązań między opisywanymi spółkami | aut.: Anastasiia Morozova

KAS: my nic nie wiemy

Po znacjonalizowaniu fabryki w Uljanowsku koncern DMG MORI nadal działał w Rosji: przez swoją spółkę-córkę. Chodzi o Vershina Operation LLC, oficjalnie funkcjonującą jako „jednostka stowarzyszona”. Działa w leżącym nad Wołgą Narimanowie w obwodzie astrachańskim i prowadzi identyczną działalność jak inne spółki koncernu.

Fragment raportu za pierwsze półrocze 2025 r. grupy DMG MORI | źródło: dokumenty DMG MORI

Spółki Pyramid Muhendislik i OTL nie odpowiedziały na nasze pytania. Ministerstwo Rozwoju i Technologii, które wydaje zgody na obrót towarami „dual use”, nie odpowiedziało na nasze pytania. 

Władze DMG MORI Poland oraz DMG MORI Poland Sales & Services również nie odpowiedziały na nasze pytania. Pomimo wielu prób pierwszy raz udało nam się skontaktować z nimi na dzień przed publikacją. W rozmowie telefonicznej przedstawiciele firm zaprzeczyli, że ich obrabiarki nadal zasilają reżim Putina.   

Zarząd i dział prasowy DMG MORI AG oraz DMG MORI Company Limited długo unikały odpowiedzi na pytania (odpowiedzialny za zarządzanie ryzykiem i compliance Patrick Vogt nie chciał z nami rozmawiać).

W końcu, tuż przed publikacją tego tekstu przyszła odpowiedź: DMG MORI nie ma sobie nic do zarzucenia, bo Rosja przecież zabrała jej fabrykę, a poza tym firma „zawsze w pełni i bez wyjątku przestrzegała wszystkich przepisów dotyczących kontroli eksportu” oraz ściśle stosuje się do wszystkich sankcji. A relacje mediów o pokątnym handlu z Rosją? Kłamstwa. DMG MORI chwali się audytami i wysokimi standardami, ale jednocześnie się zabezpiecza: „Nie możemy wykluczyć, że osoby trzecie mogły nabyć maszyny i nielegalnie je wyeksportować” – pisze firma, której produkty podlegają ścisłej kontroli.

Spytaliśmy wielkopolską Krajową Administrację Skarbową, czy ma dane dotyczące eksportu z Polski maszyn CNC? Czy kontrolowała eksport z Polski obrabiarek w kontekście sankcji? Czy znalazła przypadki naruszenia przepisów sankcyjnych?

KAS odpowiedziała wprost – nie ma i nigdy nie miało takich danych.

Współpraca FRONTSTORY.pl z TrapAggresor byłaby niemożliwa bez Waszego wsparcia.  

CZYTAJ WIĘCEJ