Skip to content
Menu

Leśne drogi
Solidarnej
Polski

Konrad Szczygieł, Mariusz Sepioło, Julia Dauksza
Ilustracje: Frycz i Wicha

22 listopada 2022

Lasy Państwowe rozdały w tym roku miliony na budowę i remonty dróg w całej Polsce

Najwięcej pieniędzy trafiło do nadleśnictw w regionach, z którymi silnie związani są politycy Solidarnej Polski

Czerwona wstęga, tłumek lokalnych oficjeli i widoczny kartonik z okrągłą sumą. Scenariusz za każdym razem jest niemal identyczny: polityk Solidarnej Polski w towarzystwie leśników wręcza lokalnemu włodarzowi symboliczny czek na remont gminnej lub powiatowej drogi.

Dotarliśmy do wewnętrznego planu Lasów Państwowych – nieopublikowanego załącznika do decyzji dyrektora generalnego LP z 12 maja 2022 r. To pomysł na transfer 136 mln zł publicznych pieniędzy Lasów na lokalne drogi. Gminy i powiaty, w których Lasy wyremontują najwięcej dróg, to regiony kluczowe dla polityków Solidarnej Polski. 

Przykład 1. Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych (RDLP) w Krośnie. Jej obszar pokrywa się z okręgiem wyborczym, z którego wywodzi się troje parlamentarzystów Solidarnej Polski – to właśnie tam Lasy sfinansują aż 30 inwestycji wartych 15,7 mln zł.

Przykład 2. RDLP w Lublinie. Z Lublina do Sejmu kandydowali poseł Jan Kanthak i związany z partią Ziobry wiceminister sprawiedliwości Marcin Romanowski. Tu Lasy sfinansują 24 inwestycje, łącznie wydając 27,3 mln zł. 

Historie warte uwagi.
Zapisz się na nasz Newsletter
żeby żadnej nie przegapić

Na drugim biegunie znajduje się RDLP w Zielonej Górze, gdzie Solidarna Polska nie ma reprezentacji – tu wsparcie dostała tylko jedna inwestycja. Podobnie RDLP w Poznaniu, która dostała dofinansowanie dla 2 inwestycji na w sumie nieco ponad 680 tys zł.

Fundusz leśny jak sprawiedliwości 

Co roku, z zarządzanego przez Lasy Funduszu Leśnego miliony idą na remonty lokalnych dróg. W 2022 r. Lasy Państwowe (LP) przeznaczyły na ten cel ponad 136 mln zł. 

W założeniu LP mają w ten sposób m.in. zrekompensować samorządom  zniszczenia, których dokonują traktory i ciężarówki przy zrywce drewna. Rekompensaty to tylko część wydatków z Funduszu Leśnego (FL). Oprócz tego, Lasy Państwowe finansują z FL nierentowne nadleśnictwa, badania naukowe, sporządzanie planów urządzania lasów czy wspólne przedsięwzięcia nadleśnictw, takie jak Ośrodki Kultury Leśnej, łączące w sobie cechy muzeum i placówki edukacyjnej poświęconej przyrodniczej tematyce. Środki zgromadzone w Funduszu Leśnym wyniosły na koniec poprzedniego roku 864 mln zł. 

Na Fundusz Leśny zrzucają się nadleśnictwa z całej Polski. Środki pochodzą głównie z odpisów i opłat które ponoszą lub pobierają nadleśnictwa. Do wspólnego worka trafiają też pieniądze z kar, które Lasy Państwowe nakładają na nielegalnie wyrębujących drzewa lub zanieczyszczających środowisko. Pod tym względem Fundusz Leśny przypomina Fundusz Sprawiedliwości (FS), którym zarządza Ministerstwo Sprawiedliwości. Do FS trafiają m.in. pieniądze z nawiązek, które sądy zasądzają od sprawców przestępstw. 

Na tym podobieństwa się nie kończą. W praktyce obydwa fundusze służą Solidarnej Polsce do finansowania kampanii politycznych tej partii. Fundusz Sprawiedliwości od lat dotuje organizacje pozarządowe, które promują Zbigniewa Ziobrę i polityków SP. Z pieniędzy z FS Ministerstwo Sprawiedliwości finansuje też lokalne inicjatywy – np. kupuje wozy do Ochotniczych Straży Pożarnych. Od 2020 r., kiedy Lasy Państwowe weszły pod polityczny nadzór Solidarnej Polski, również Fundusz Leśny zaczął służyć do podobnych celów.

Miliony dla matecznika

Żaden inny region w Polsce nie dał Solidarnej Polsce tylu parlamentarzystów na raz, co okręg wyborczy w Krośnie.  Stąd wywodzi się dwóch posłów Solidarnej Polski: Maria Kurowska i Piotr Uruski. Oprócz nich senatorem stąd jest jedyny przedstawiciel Solidarnej Polski w izbie wyższej – Mieczysław Golba. 

Październik 2022 r., starostwo powiatowe w Przemyślu. Senator Golba kandydujący z sąsiedniego Krosna i rzeszowski poseł SP, wiceminister sprawiedliwości Marcin Warchoł, stają do pamiątkowej fotografii. Jest też wicemarszałek województwa podkarpackiego Anna Huk – również z Solidarnej Polski. Politycy świętują w towarzystwie lokalnych urzędników wręczenie czeku na 2 mln zł na przebudowę drogi powiatowej Nr 2100R Maćkowice-Trójczyce. Relacja z wydarzenia trafia do lokalnych mediów i na stronę internetową senatora Golby.

Przeglądamy doniesienia lokalnych mediów o leśnych inwestycjach w okręgu krośnieńskim: politycy Solidarnej Polski pojawiają się praktycznie w każdej relacji z wręczenia czeku na dofinansowanie. 

Ilustracja: Frycz & Wicha

Nasze źródło w Lasach Państwowych potwierdza: to nie przypadek, że najwięcej inwestycji i najwięcej wydanych milionów na drogi jest właśnie tam, skąd pochodzą lub kandydują politycy Solidarnej Polski. – Oni się z tym nie kryją. Przeciwnie: bardzo chętnie jadą na miejsce z czekiem, robią sobie zdjęcia, pokazują, jak dbają o region – mówi nasz rozmówca. 

Poseł Piotr Uruski z SP w rozmowie z FRONTSTORY.PL uważa, że trudno zarzucać politykowi, że dba o swój region. Przyznaje – sam namawiał samorządowców, żeby ubiegali się o dofinansowanie. A różnice w przydzielaniu publicznej kasy w zależności od regionów? – 15 mln zł to może jest kwota, która wydaje się duża. Ale przy tej skali eksploatacji dróg nie ma się czemu dziwić, że Lasy Państwowe inwestują tak dużo w naszym regionie – przekonuje poseł. 

Posłanka Kurowska patrzy na sprawę podobnie: – Może to wynika z tego, że jest u nas dużo dróg, którymi wywozi się drewno z lasów? Bo w naszym regionie jest duża lesistość, w związku z tym te drogi są zniszczone. Pewnie dlatego w tym konkursie nadleśnictwa z naszego okręgu miały dobrą punktację – tłumaczy. Czy zabiegała o dofinansowania dla regionu? – Jeśli pozyskujemy wiedzę, że pieniądze idą na jakiś region, to siłą rzeczy, jeżeli mamy taką wiedzę, to chcemy też aby w tym współuczestniczyć. Bo każdemu z nas zależy, żeby na tym terenie trochę się działo.

Wszyscy robią elegancko

Polityczka Solidarnej Polski wyjawia, że o tym, gdzie i kiedy wręczane będą czeki, dowiaduje się z gotowej listy. – Czasem asystent się dopytuje, kiedy będzie przekazanie – mówi posłanka. 

– A czeki kto organizuje? 

– No sami sobie organizujemy. 

– Wygląda to wszystko profesjonalnie, jakby było z góry zaplanowaną kampanią. 

– Pewnie ktoś zobaczył, jak zrobiła to jedna osoba i później podpatrywaliśmy i robiliśmy tak samo. Żeby było elegancko i żeby się zapisało w pamięci. 

– Ludzie w regionie doceniają tę kampanię? 

– A nie wiem, to zobaczymy (śmiech). Myślę, że każdy się cieszy, że będzie miał drogę. 

Na mapie dofinansowań z Funduszu Leśnego ważne są też RDLP w Krakowie i Katowicach. To odpowiednio 16 i 13 inwestycji. Kraków to region małopolski – stamtąd wywodzi się wiceminister klimatu i polityczny nadzorca lasów państwowych Edward Siarka. RDLP w Katowicach obejmuje z kolei obszar, z którego kandydowali Michał Wójcik i Michał Woś. W sejmiku województwa śląskiego radnym PiS jest lokalny lider Solidarnej Polski i szef Lasów Państwowych w jednym – Józef Kubica.  

Najhojniej obdarowanym pojedynczym nadleśnictwem są Rudy Raciborskie, gdzie Lasy sfinansowały remont siedmiu dróg za 6,2 mln zł. Z leżącym nieopodal Raciborzem związany jest Michał Woś – stąd wiceminister sprawiedliwości pochodzi i stąd kandyduje do Sejmu. Tereny leżące w granicach Nadleśnictwa Rudy Raciborskie mają wejść w skład Górnośląskiego Parku Narodowego, który chcą utworzyć tam LP (o czym informowała „Gazeta Wyborcza”). Nowy park narodowy ma dwóch politycznych orędowników: szefa Lasów Państwowych i ministra Wosia. 

Na zbieżność pomiędzy inwestycjami Lasów a okręgiem wyborczym  Michała Gzowskiego – polityka Solidarnej Polski i rzecznika prasowego Lasów Państwowych – zwrócił już uwagę dr Antoni Kostka z Fundacji Dziedzictwo Przyrodnicze. Na swoim profilu na Facebooku wymienia cztery inwestycje z Funduszu Leśnego w okolicach Elbląga na kwotę 2,3 mln zł. „Wszystkie te drogi niedaleko Elbląga, czyli w okręgu wyborczym tego pana. Czysty przypadek, nieprawdaż? Teraz tylko wydrukować czek, pojechać (w ramach delegacji, czyli pewnie też za nasze pieniądze) i zrobić sobie fotkę i filmik” – napisał Kostka. 

Hojność dla Chojen

Luty 2022 r. Do gminy Chojna w województwie zachodniopomorskim przyjeżdża lokalny lider Solidarnej Polski – Dariusz Matecki. To on odpowiada za internetowe kampanie prawicy. Ściska dłoń wójta i nadleśniczego, następnie krótka przemowa i przecięcie czerwonej wstęgi. 

„Ponad 2,2 miliona złotych udało się ściągnąć do Gminy Chojna z Lasów Państwowych na przebudowę lokalnej infrastruktury drogowej! Jako Solidarna Polska zabiegamy o kolejne fundusze na inwestycje w naszym województwie! Dziękuję ministrowi Edward Siarka, który wspiera nasze działania!” – pisze na swojej stronie Matecki (pisownia oryginalna), a do mediów społecznościowych trafia film z uroczystości. 

Wrzesień 2022. Na scenie na rynku w Nowym Targu Edward Siarka przekazuje staroście czek na remont lokalnej drogi – 3 mln zł. Trwa lokalny, Rodzinny Rajd Rowerowy, który razem z miastem organizują Lasy Państwowe. Siarka to wiceminister klimatu i środowiska, pełnomocnik rządu ds. leśnictwa i łowiectwa – to on z ramienia Solidarnej Polski jest politycznym namiestnikiem Lasów. 

„Gazeta Krakowska” ujawnia, że droga, którą za pieniądze Lasów wyremontuje starostwo, biegnie przez Podsarnie – skąd pochodzi i gdzie mieszka minister Siarka. On sam uważa, że nie ma w tym nic nadzwyczajnego. – Normalnie remontujemy drogę, tak jak wszędzie indziej w innych powiatach w Polsce. Tak jest w powiecie sądeckim, czy u nas na Podhalu. Ta droga jest wykorzystywana także do transportu drewna – mówi Siarka Łukaszowi Bobkowi z  „Gazety Krakowskiej”. 

Ilustracja: Frycz & Wicha

Zapytaliśmy Dyrekcję Generalną Lasów Państwowych, czym kierowała się przy wyborze gmin, w których zostaną wyremontowane lokalne drogi. Czy na wybór gmin miał wpływ fakt, że leżą one w okręgach wyborczych, z których kandydowali politycy Solidarnej Polski? Rzecznik prasowy Lasów Państwowych Michał Gzowski, odpisuje: „Dyrektor Generalny Lasów Państwowych przy wyborze zadań do realizacji drogowych inwestycji wspólnych z jednostkami samorządu terytorialnego kieruje się zawsze obiektywnymi przesłankami (…). Wspólne przedsięwzięcia drogowe realizowane są równomiernie na terenie całego kraju, według tych samych procedur od wielu lat.”

Podobne pytania zadaliśmy też w najhojniej obdarowanych regionalnych dyrekcjach Lasów Państwowych. Z Lublina otrzymaliśmy odpowiedź… identyczną, słowo w słowo, jak odpowiedź Michała Gzowskiego. Powód? Przekazem Lasów steruje centrala – to dlatego lokalne dyrekcje muszą powtarzać każde słowo rzecznika LP. 

Co o systemie rozdawania pieniędzy z Funduszu Leśnego sądzi socjolog dr hab. Grzegorz Makowski, ekspert Forum Idei Fundacji Batorego, wykładowca SGH?

– To jest schemat, który już dobrze znamy z dysponowania innymi funduszami publicznymi przez rząd PiS. To kolejny objaw klientelizmu politycznego. Coraz bardziej zaczyna mi to przypominać czasy PRL i Rad Narodowych – quasi-lokalnej władzy. Wówczas, żeby zdobyć dobre pieniądze na potrzeby lokalne, trzeba było mieć koneksje z kimś na partyjnych wyżynach. Świetnie opisał to w książce „Patroni i klienci” nieżyjący już Jacek Tarkowski. Dziś zaczyna wyglądać to podobnie. Politycy z poziomu krajowego są zainteresowani zasilaniem „swoich” samorządów, w zamian za co poprawiają własną pozycję w terenie. W przypadku Funduszu Leśnego, mam wrażenie, chodzi właśnie o coś takiego – mówi ekspert. – Dla porównania, czy do Polski przyjeżdżają urzędnicy Komisji Europejskiej, żeby otworzyć inwestycje za unijne pieniądze i się na nich promować? 

 The Grey Green to nowy, dziennikarski projekt Fundacji Reporterów.

Sprawdzamy, jak wykorzystywane są publiczne pieniądze na programy klimatyczne w Polsce. Śledzimy szarą strefę w ochronie środowiska.

 

Konrad Szczygieł

Konrad Szczygieł

Dziennikarz FRONTSTORY.PL, wcześniej w zespołach śledczych (OKO.press, Superwizjer TVN). Uczestnik międzynarodowych projektów śledczych Fundacji Reporterów.

Mariusz Sepioło

Dziennikarz FRONTSTORY.PL. Publikował reportaże i wywiady m.in. w „Tygodniku Powszechnym” i „Polityce”. Autor kilku książek reporterskich: „Klerycy”, „Himalaistki”, „Ludzie i gady”.

Julia Dauksza

Dziennikarka FRONTSTORY.PL. Researcherka OSINT z doświadczeniem w międzynarodowych projektach śledczych OCCRP i VSquare. Współpracowała z organizacjami pozarządowymi (m.in. Otwarte Klatki).

CZYTAJ WIĘCEJ