Skip to content
Menu

Szabolcs Panyi (VSquare),
Nikolai Antoniadis, Alexander Chernyshev, Roman Höfner, Roman Lehberger, Marcel Rosenbach, Fidelius Schmid, Thomas Schulz, Wolf Wiedmann-Schmidt, Anika Zeller (DER SPIEGEL),
Lucas Minisini (Le Monde).


Research: Nikita Hava (VSquare)
Ilustracja: Hele-Mai Kulleste (Delfi Estonia)

7 maja 2026

  • Ukryty w prestiżowej uczelni tajny wydział szkoli dla GRU nowe pokolenie rosyjskich hakerów, sabotażystów i oficerów wywiadu
  • Zdobyliśmy ponad 2000 stron dokumentów, które pokazują, jak Moskiewski Państwowy Uniwersytet Techniczny im. Baumana dostarcza absolwentów jednostkom odpowiedzialnych za cyberataki, ingerencję w wybory i sabotaże w państwach NATO

Daniił Porszyn na Moskiewskim Państwowym Uniwersytecie Technicznym im. Baumana należał do najlepszych na roku. Pochodzący z Irkucka na Syberii, grający w uczelnianej drużynie piłkarskiej, 25-letni Danił przez sześć lat studiowania inżynierii (2018–2024) miał doskonałe wyniki.

W trakcie nauki uczestniczył w standardowych kursach z cyberbezpieczeństwa – „kryptografii” czy „bezpieczeństwie sieci komputerowych” – uczył się też, jak „łamać hasło”, „tworzyć wirusa”, a nawet „hakować serwer”. 

Tuż po ukończeniu studiów w 2024 r. mężczyzna wstąpił do Jednostki 26165 GRU – rosyjskiego wywiadu wojskowego. Znana jako „FancyBear” lub „APT28″, ta rosyjska grupa hakerska jest oskarżana o włamanie do telewizji TV5 Monde w 2015 r., by nadać z niej dżihadystyczną propagandę; o kradzież korespondencji ze sztabu wyborczego Emmanuela Macrona w 2017 r.; a ostatnio – o ataki na instytucje zaangażowane w organizację igrzysk olimpijskich w 2024 r.

W tym samym roku, w którym Danił ukończył studia, do rosyjskiego wywiadu wojskowego dołączyło łącznie 15 studentów o podobnych do jego umiejętnościach.

Wierzymy, że dziennikarstwo śledcze to dobro publiczne.
Zostań naszym patronem, wesprzyj nas na Patronite.

Wspieraj Autora na Patronite

Tajna katedra numer cztery

Założony w 1830 r. Uniwersytet Baumana to jedna z najbardziej renomowanych uczelni technicznych Rosji. Jej dewiza to „odwaga, wola, praca, wytrwałość”. Dziś na jego kampusie we wschodniej Moskwie uczy się ponad 30 tys. młodych ludzi. Wydział informatyki to wizytówka uczelni – wielu absolwentów trafia do rosyjskich firm technologicznych.

Bauman w tajemnicy kształci również szpiegów. Jak wynika z 2000 stron dokumentów wewnętrznych uczelni, zdobytych przez międzynarodowe konsorcjum mediów – Le Monde, Der Spiegel, The Insider, The Guardian, Delfi Estonia, VSquare i FRONTSTORY.PL – uniwersytet prowadzi tajny wydział, niewidoczny w oficjalnej strukturze organizacyjnej uniwersytetu: „Katedrę nr 4″.

źródło: ekskluzywne materiały zdobyte przez FRONTSTORY.pl oraz zagranicznych partnerów
źródło: ekskluzywne materiały zdobyte przez FRONTSTORY.pl oraz zagranicznych partnerów

Tajna jednostka przygotowuje przyszłych oficerów rosyjskiego wywiadu wojskowego – przede wszystkim hakerów – w ramach trzech ścieżek kształcenia: „Wdrażanie i ochrona przed technicznymi i informacyjnymi środkami wpływu”, „Ochrona technologii informacyjnych” oraz największej z nich – specjalizacji o nazwie „Służby specjalne”.

15 kwietnia szwedzki minister obrony cywilnej Carl-Oskar Bohlin oskarżył Rosję o regularne, „destrukcyjne cyberataki” na instytucje UE. W Niemczech władze przypisały niedawno agentom Putina próby włamania do szyfrowanej aplikacji Signal – wymierzone w polityków i dziennikarzy. Polska, jak wynika z najświeższego, rządowego raportu o stanie cyberbezpieczeństwa w 2025 r. odnotowałą rekordową liczbę cyberataków i incydentów cyforwych. – Cyberwojna toczona z Polską przez inne państwa jest coraz bardziej widoczna w faktach – podkreślał wicepremier Krzysztof Gawkowski, prezentując raport.

Zdobyte przez nasze konsorcjum dokumenty – opisujące strukturę tajnego wydziału, programy nauczania, zajęcia, a także listy studentów i wykładowców – dają wgląd w to, co Kévin Limonier, specjalista od rosyjskojęzycznej cyberprzestrzeni, nazywa „militaryzacją edukacji w dobie wojny hybrydowej”.

Kursy hakowania i propagandy

Co roku od 10 do 15 studentów Baumana zostaje przydzielonych – jeszcze przed ukończeniem studiów – do jednostek GRU, do których na stałe dołączają po obronie dyplomu.

Niektórzy trafiają do nagroźniejszych formacji rosyjskiego wywiadu  – takich jak Jednostka 74455, szerzej jako „Sandworm” lub „VoodooBear”.  Władze USA i Europy przypisują im m.in. organizowanie operacji destabilizacyjnych podczas wyborów prezydenckich w USA w 2016 r., masowych cyberataków na ukraińską sieć energetyczną w 2015 r., a także cyberatak na Polskę w grudniu 2025 r.

Według dokumentów część agentów działa w Anapie – mieście nad Morzem Czarnym, w którym mieści się tajna baza wojskowa. Baza sąsiaduje z ośrodkiem badań wojskowych ERA, specjalizującym się w sztucznej inteligencji. Jeden z plików naszych dokumentów zawiera listy dziesiątek studentów wraz z ich przyszłymi przydziałami, ujawnia też mało znane jednostki GRU: 62174 z siedzibą w Sewastopolu na bezprawnie zajętym Krymie oraz 48707, która dzieli adres z Centrum Naukowo-Badawczym GRU nr 11135 w Kursku, tuż przy granicy z Ukrainą.

Według raportu kolektywu śledczego CheckFirst z lutego 2026 r. – który przeanalizował symbole tych jednostek (przedstawiające m.in. nietoperza, symbol GRU, kulę ziemską i klucze symbolizujące kryptoanalizę) – brygady te należą do „wojsk operacji informacyjnych”. Formacje te po raz pierwszy wymienił krótko po aneksji Krymu ówczesny minister obrony Siergiej Szojgu, określając je jako szpicę „cybernetycznej i informacyjnej walki”.

Katedra nr 4 wprowadzają w arkana wszystkich chętnych do pracy dla „szpicy”. Studenci poznają m.in. szczegółową architekturę chronionych sieci komputerowych Departamentu Obrony USA. Jak wynika z plików PDF z programami kursów, szkoleni są też w „wykorzystywaniu podatności” tych systemów przy użyciu narzędzia Metasploit – stosowanego m.in. w niedawnych cyberatakach na ukraińskie strony rządowe.

Uczestnicy kursu „Zwalczanie wywiadu technicznego” przez dwa semestry – łącznie 144 godziny – poznają arsenał współczesnych hakerów. Obejmuje on wszystkie cyfrowe narzędzia włamania do obcych systemów informatycznych: od prostych ataków na hasła i wykorzystania luk w zabezpieczeniach IT, po bardziej zaawansowane techniki. Przewidziane są też „praktyczne testy penetracyjne” – czyli ćwiczenia hakerskie. Szczególną wagę ma Moduł 6, zatytułowany „Wirusy komputerowe”: na zakończenie kursu studenci muszą samodzielnie zhakować testowy serwer. 

Program obejmuje również narzędzia i techniki tzw. ataków DDoS (tego rodzaju atak niedawno sparaliżował między innymi niemiecką Deutsche Bahn). Rosyjscy hakerzy notorycznie atakują strony europejskich instytucji, takich jak lotniska i szpitale.

Część zajęć zawiera elementy „psychologii eksperymentalnej” lub podstawy tworzenia kampanii propagandowych. Jeden z kursów opisuje „tworzenie filmiku do mediów społecznościowych z użyciem manipulacji, w celu popierania lub obalenia «gorącego» tematu” i obiecuje nauczanie walki informacyjnej.

Adepci hakerstwa sami zalewani są dezinformacją: Ukraina jest w materiałach dydaktycznych opisywana jako kraj „dążący do zdobycia broni jądrowej”, Zachód – jako próbujący zniszczyć Rosję, a Rosjanie na Donbasie – jako ofiary „ludobójstwa” wspieranego przez kraje europejskie.  – Ten państwowy spiskowocentryzm strukturalizuje i legitymizuje reżim Putina – wyjaśnia Limonier. – Nawet w kręgach elit te kłamstwa muszą być nieustannie powtarzane.

Niszczmy wrogów jak NKWD

Ten edukacyjny miks umiejętności technicznych i teorii spiskowych zaprojektował podpułkownik Kirilł Stupakow – profesor kierujący programem, oficer rosyjskiego wywiadu wojskowego. Jak wynika z jego CV przez trzy lata stał na czele Jednostki GRU 45807. Do kadry dydaktycznej włączył czołowych hakerów rosyjskiego wywiadu.

portret Kiryła Stupakova | źródło: ekskluzywne materiały zdobyte przez FRONTSTORY.pl oraz zagranicznych partnerów
portret Kiryła Stupakova | źródło: ekskluzywne materiały zdobyte przez FRONTSTORY.pl oraz zagranicznych partnerów

Prezentacja PowerPoint licząca 34 slajdy, przygotowana na jeden z jego wykładów, przedstawia różne metody podsłuchiwania rozmów telefonicznych oraz używania mikrofonów kierunkowych do inwigilacji budynków po drugiej stronie ulicy. Jest też filmowanie z ukrycia: jeden ze slajdów pokazuje czujnik dymu z ukrytą wewnątrz miniaturową kamerą. Do obserwacji na duże odległości podpułkownik poleca studentom wysokiej jakości lunetę obserwacyjną firmy Nikon.

Na innym, trwającym trzy godziny kursie Stupakow uczy, jak wykrywać pluskwy i inne urządzenia podsłuchowe (służy do tego rosyjskie urządzenie ST-031 P, znane również jako „Pirania”).

źródło: materiały zdobyte przez FRONTSTORY.pl oraz zagranicznych partnerów
źródło: materiały zdobyte przez FRONTSTORY.pl oraz zagranicznych partnerów

Stupakow zna swój przedmiot od podszewki: studiował radiotechnikę na wojskowej uczelni w Czerepowcu na północ od Moskwy. W latach 2004–2008 był zameldowany pod adresem powiązanym z Jednostką GRU 61230.

W kolejnych latach urodzony Stupakow pracował w kilku akademiach wojskowych: w Centrum Szkolenia Wojskowego na Uniwersytecie Baumana zatrudniony jest co najmniej od 2022 r. I tu również tropy prowadzą do GRU: dokumenty z wycieku przywołują trzyletnią umowę, którą Stupakow miał podpisać w 2022 r. z Jednostką GRU 45807.

Z wewnętrznych ocen wyłania się portret wzorowego oficera: Stupakow jest opisywany jako człowiek „zorientowany na cel”, „zdyscyplinowany” i „energiczny”, o „doskonałej sprawności fizycznej”, „silnych zdolnościach przywódczych” i „wysokim profesjonalizmie”.

W czatach na Telegramie, do których dotarli nasi partnerzy z Der Spiegel, Stupakow wypowiada się jednak w uderzająco nielojalnym wobec pryncypałów tonie. Kpi z byłego prezydenta Dmitrija Miedwiediewa jako alkoholika, nazywa Putina „starcem”, a szefa Sztabu Generalnego Walerija Gierasimowa – „cholernym głupcem”. Na wojnę z Ukrainą patrzy pesymistycznie: narzeka na ogromne straty i przepowiada, że konflikt „skończy się dla nas źle”.

Wobec studentów Stupakow i jego współpracownicy głoszą zupełnie inne treści. Materiały dydaktyczne stwierdzają, że „specjalna operacja” w Ukrainie była „nieuchronna”, a w Kijowie rządzą „nacjonaliści i neonaziści”. Krążący na uczelni codzienny biuletyn pełen jest bojowych wezwań: „Niszczyć naszych wrogów tak, jak czynili to nasi ojcowie, dziadkowie i pradziadkowie!”.

Nauka od mistrzów

Wśród wykładowców jest też kilka innych prominentnych postaci. List przygotowujący sesję egzaminacyjną z 16 lutego 2024 r. podpisany jest „W. Netyszko” – to Wiktor Netyszko, generał GRU, który kierował Jednostką 26165, znaną jako „Fancy Bear”, gdy ingerowała w wybory prezydenckie w USA w 2016 r. Dwa lata później Netyszko został postawiony w stan oskarżenia za włamanie i wyciek danych z Partii Demokratycznej.

W innym piśmie widnieje podpis „Ju. Szikolenko” – to Jurij Szikolenko, starszy oficer GRU objęty sankcjami w Wielkiej Brytanii za udział w licznych cyberatakach. 

Wykładowcy mają uczyć przyszłe kadry, co potrafią wrogie służby wywiadowcze i ich armie. Studenci poznają m.in. sposób działania CIA, FBI i NSA. Oddzielny wykład poświęcony jest wyposażeniu armii USA. Jedyną armią wrogiego państwa, którą studenci studiują równie intensywnie jak rosyjską i amerykańską, jest Bundeswehra. 

Aspirujący oficerowie są też przygotowywani do wojen przyszłości: talia 54 slajdów PowerPoint wymienia różne typy dronów, m.in. amerykańskiego drona kamikaze „Switchblade 300″, norweskiego rozpoznawczego „Black Horneta” oraz „Vectora” – niemieckiego drona z pionowym startem.

źródło: materiały pozyskane przez FRONTSTORY.pl oraz międzynarodowych partnerów
źródło: materiały pozyskane przez FRONTSTORY.pl oraz międzynarodowych partnerów

Ścieżki kariery

Aby ukończyć szkolenie, studenci Katedry nr 4 odbywają staże w różnych jednostkach GRU lub – w niektórych przypadkach – w spółkach państwowych. Wśród tych firm jest Granit, specjalista od odbudowy systemów obrony przeciwlotniczej, objęty sankcjami Ukrainy i Unii Europejskiej za wspieranie rosyjskiej floty na Morzu Czarnym.

Sankcjami UE i USA objęty jest też Małachit – petersburskie biuro projektowania okrętów odpowiedzialne za rozwój rosyjskich okrętów podwodnych, ukarane za rolę w inwazji na Ukrainę. Inne miejsca staży – jak centrum badawcze Gamma, zajmujące się ochroną systemów informatycznych, czy Dolomit, duża spółka węglowodorowa z Dagestanu – jak dotąd uniknęły sankcji.

Wielu absolwentów Baumana rozpoczyna karierę w rosyjskim aparacie wojskowym na anektowanym Krymie – tak jak chociażby Iwan Zamotajew, który po ukończeniu Katedry nr 4 trafił do Sewastopola. Tam – zgodnie z dokumentami – podjął służbę jako „inżynier w 3. wydziale specjalnym” Jednostki 62174.

Oficjalnie jednostka ma zapewniać „bezpieczeństwo wojskowe”. Zdjęcia satelitarne pod adresem jej kwatery głównej ukazują co najmniej osiem instalacji antenowych. Nie można jednoznacznie stwierdzić, czy Jednostka 62174 jest bezpośrednio powiązana z GRU, czy jedynie wspiera wywiad wojskowy.

Nowa tożsamość na potrzeby Zachodu

Jak wynika z dokumentów w najnowszym roczniku hakerów – który ma ukończyć studia za rok  – znalazł się student kontrwywiadu, który już zmienił tożsamość. W marcu 2024 r. Iwan Makarow, którego ojciec mieszka pod tym samym adresem co Jednostka GRU 26165, oficjalnie stał się „Markiem Fischerem”. Nowy paszport, nowy numer ubezpieczenia.

Po co takie środki studentowi Baumana? W 2022 r. GRU postąpiło podobnie ze swoim agentem Siergiejem Czerkasowem – stał się brazylijskim Victorem Mullerem Ferreirą. Nowa tożsamość studenta Makarowa sugeruje, że Iwan, znany teraz jako Mark Fischer, może niedługo zostać wysłany na Zachód pod fałszywą tożsamością jako tajny agent GRU. 

Wierzymy, że dziennikarstwo śledcze to dobro publiczne.
Zostań naszym patronem, wesprzyj nas na Patronite.

Wspieraj Autora na Patronite

CZYTAJ WIĘCEJ