Skip to content
Menu

 

 

Wojciech Cieśla

Ilustracja: Aleksandra Ołdak

30 grudnia 2025

Dwa plus dwa równa się cztery. W „Roku 1984” George’a Orwella rząd przekonuje społeczeństwo, że dwa plus dwa równa się pięć. Jeśli się uda, będzie mógł robić wszystko – bezkarnie.

Są ludzie, którzy wydadzą bimbaliony na media społecznościowe i PR, aby przekonywać, że zmiany klimatyczne to mistyfikacja. Inni bez ceregieli, na naszych oczach, ksenofobię przemalują na patriotyzm i z palcem w nosie wygrają wybory. Ktoś wystarczająco bogaty wyda fortunę, aby zrobić z nas marionetki algorytmów – i nie poniesie żadnych konsekwencji. Dwa plus dwa to pięć. 

Czym różni się redakcja FRONTSTORY.PL  od komercyjnych mediów? Po pierwsze wielkością – jest nas garstka, jak w harcerskim zastępie. Po drugie budżetem – każdą złotówkę z Waszych wpłat i konkursów grantowych oglądamy dwa razy. Po trzecie wiedzą – nasi dziennikarze umieją w weryfikację faktów lepiej, niż duże redakcje.

Z założenia działamy w strefie zgniotu, na pierwszej linii frontu, walczymy o prawdziwość informacji. Ale oprócz zakłamanych polityków, szemranych lobbystów i zwykłych bandziorów, dziś przeciwko sobie mamy technologie, które rządzą życiem nas wszystkich. Te, które mają fakty w głębokim poważaniu. 

Przez cztery lata działania FRONTSTORY.PL przekonaliśmy się, jakie możliwości daje technologia i dlaczego musimy przetrwać, choć czasem sufit próbuje nam spaść na głowy: bo rzetelne dziennikarstwo śledcze to szczepionka na tyranię, dezinformację i blagę. 

Maria Reesa, dziennikarka i noblistka, mówi: nie rozwiążemy żadnych problemów, jeśli nie poznamy faktów. Bez faktów nie ma prawdy, bez prawdy nie ma zaufania. Bez tych elementów nie ma wspólnej rzeczywistości. Jeśli zabraknie dobrych dziennikarzy, nie dowiecie się o faktach. Niedługo potem wszyscy zaczniemy tęsknić za demokracją.

Ten rok był dla nas wyjątkowo trudny. Wiemy już, że nie możemy po prostu pracować jak do tej pory i liczyć na to, że jakoś to będzie. Musimy rozumieć, z czym mamy do czynienia – i zrobić wszystko, aby odwrócić bieg wydarzeń. Demokracja i praworządność są podstawą wszystkiego, czego bronimy ale ci, którzy je podważają, z każdym dniem są silniejsi. W mediach społecznościowych kłamstwa rozprzestrzeniają się sześć razy szybciej, niż w realu, kobiety są atakowane dziesięć razy częściej, niż mężczyźni. Dodajcie do tego stronnicze i opresyjne systemy AI. Dwa i dwa to pięć? 

Maria Reesa, prześladowana i więziona przez reżim Duterte na Filipinach, przewiduje, że małe centra śledcze, spychane do narożnika przez polaryzację i algorytmy (brzmi znajomo?), mogą nie przetrwać kolejnego roku. Że niezależne dziennikarstwo śledcze leży na deskach i jest liczone, a jest tylko jeden sposób, aby sprostać temu, co się dzieje: poprzez radykalną współpracę.

I to optymistyczna wiadomość, bo to właśnie nasz model dziennikarstwa. Współpracę mamy w DNA. Dzięki niej wiecie, że Obajtek okłamuje was truchtając po Budapeszcie. Że Karol Nawrocki rządził w internecie tylko dlatego, że pomagali mu tajemniczy Rumuni. I że w Warszawie na dostawę mefedronu czeka się krócej, niż na przyjazd policji. Wszystkie te historie mogliśmy wam pokazać dzięki współpracy dziennikarzy z różnych krajów i redakcji. 

Miało być noworocznie i optymistycznie, dlatego życząc Wam spokojnego 2026 roku, mam krzepiącą informację: dla reporterów FRONTSTORY.PL dwa plus dwa to zawsze cztery. 

Czytajcie nas – i wspierajcie. Inwestujcie w sprawdzone informacje. Każda złotówka jest ważna dla dziennikarstwa bez paywalla.

Wojciech Cieśla

Naczelny FRONTSTORY

 

Wierzymy, że dziennikarstwo śledcze to dobro publiczne.
Zostań naszym patronem, wesprzyj nas na Patronite.

Wspieraj Autora na Patronite
2

Od 2014 r. w Jemenie szaleje wojna domowa, którą rządowa armia toczy z milicjami związanymi z Al-Kaidą i rebeliantami znanymi jako Huti. Przez te wszystkie lata pochłonęła co najmniej 370 tys. ofiar, z czego większość (głównie dzieci) zmarła od chorób i głodu.

Hasło „Jemen” powinno uruchamiać dzwonki alarmowe u wszystkich i w w każdej branży – okazuje się, że nie u handlarzy bronią. Dzięki śledztwu niezależnej, arabskiej redakcji ARIJ wiemy, że 320 pistoletów słowackiej firmy Grand Power trafiło do objętego embargiem Jemenu. Konkretnie – do miasta, które kontrolują Huti. Zerknijcie, jak reporterzy ARIJ opowiedzieli tę fascynującą historię, bo zrobili to po mistrzowsku.

I tu wkracza „radykalna współpraca” – własne klocki do historii handlu bronią dołożyli nasi przyjaciele ze słowackiego Centrum Śledczego im. Jána Kuciaka i czeskiego portalu Investigace. Ustalili, że słowacka broń dotarła do Jemenu przez Czechy i Arabię ​​Saudyjską. Słowackie pistolety maszynowe tego samego producenta trafiły również do ​​Rosji po wybuchu wojny w Ukrainie. 

3

W Podcaście Śledczym na koniec roku opowiadamy, dlaczego, gdy łódka się przechyla, należy ostrożniej chodzić po pokładzie i kto w naszej redakcji ma talenty profetyczne. Mamy też dla was fascynujące historie o desancie ruchu MAGA na Europę – dowiecie się, kto w tej operacji gra mniej widoczne, chociaż ważne role, kto obsługuje scenografię, kto światła i kamery, a kto majstruje w algorytmach. I czy można ot, tak sobie, przylecieć z Rumunii i w dobrym geście, za darmo, pomagać polskim politykom w kampanii na prezydenta?


Zapraszamy Was za kulisy naszego najnowszego śledztwa, które przez parę miesięcy prowadziliśmy z rumuńską redakcją Context.ro. Wspólnie odkryliśmy szczegóły polsko-rumuńskiego romansu na prawicy. Co łączy przegranego polityka z zakazem wjazdu do Ukrainy i Mołdawii z Karolem Nawrockim? Kto i jak organizuje ruch MEGA, który pomaga USA osłabiać Europę?

Słuchaj i obserwuj nas na Youtube, Spotify i w Apple Podcast

4

Jaki będzie 2026 rok – tego, mimo talentów profetycznych, nie wiemy. Ale co do kilku dni pod koniec września jesteśmy pewni – będzie się działo! Fundacja Reporterów, wydawca FRONTSTORY.PL, od 24 do 27 września zaprasza dziennikarzy na pierwszą edycję Festiwalu Breakwater, z którym startujemy w gościnnym Gdańsku.

Czym jest „festiwal dziennikarski”? To wydarzenie, na którym spotykają się dziennikarze i publiczność, żeby rozmawiać o ważnych sprawach i o tym, jak robić porządne, a nie politycznie zapiekłe dziennikarstwo. Trzy dni warsztatów, wykładów, debat i spotkań – od wymiany danych i dochodzeń transgranicznych po techniki OSINT, wykrywanie dezinformacji i cudowną zamianę reportaży w produkcje filmowe. Praktyczne sesje i najlepsi eksperci z całego świata. Miejsce – Europejskie Centrum Solidarności. 

„Breakwater” to po angielsku (czyli w języku festiwalu) falochron. Ostatnia bariera, która daje bezpieczeństwo portowi, chroniąc go przed sztormem. Uważamy, że wysokiej jakości dziennikarstwo to ostatnia twierdza, która chroni nas wszystkich przed dezinformacją, cenzurą, nadużyciami władzy, chciwością korporacji i mackami big techów. Festiwal to bezpieczna przestrzeń dla takiego właśnie dziennikarstwa.  

Festiwal Breakwater to pierwsze w tej skali, międzynarodowe forum dla reporterów w tej części świata. Celowo wybraliśmy Gdańsk, jeden z największych i najważniejszych portów Europy. To miejsce trudnej historii, ale i narodzin pierwszej Solidarności, niezwykłego ruchu, który w latach 80. pokojowo wywalczył demokrację w totalitarnym bloku.

Wierzę, że falochrony Gdańska to idealne schronienie dla najlepszych reporterów – gotowych do współpracy, ale niebojących się walczyć. Zaglądajcie na www.breakwaterfestival.org, znajdziecie tam pierwsze informacje o wydarzeniu i jego organizatorach. Więcej szczegółów – po Nowym Roku.

Działamy. Walczymy. Punk is not dead! (a dwa i dwa to zawsze cztery, wiadomo).

1

ODPOWIEDŹ NA POPRZEDNIĄ ZAGADKĘ:

Znajomy Briana Browna to Dimos Thanasoulas (NIKI party)

Jeszcze nie subskrybujesz naszego newslettera? Zapisz się, żeby wpadał co tydzień prosto do Twojej skrzynki!

Używamy zewnętrznej usługi Ecomail. Zapisując się na newsletter Frontstory zgadzasz się, że Twoje dane zostaną przesłane do Ecomail w celu przesyłania Ci naszych wiadomości. Więcej o polityce prywatności Ecomail.

 

CZYTAJ WIĘCEJ