Anna Gielewska
Ilustracja: Aleksandra Ołdak
26 sierpnia 2026
Oto najnowsze śledztwo FRONTSTORY i jego bohater – Artur Siejka, były pracownik polskich instytucji, który dziś z Moskwy nadaje na kanale „WMatrioszce”.
Formuła jest prosta: relacje Siejki to krótkie filmiki kręcone telefonem – codzienność, trochę luksusu, sympatyczni przechodnie. Ani słowa o wojnie, Putinie, sankcjach, Ukrainie. Miękka normalizacja agresywnego i opresyjnego reżimu, w której Rosja ma wyglądać na oazę normalności. Zupełnym przypadkiem to jeden z celów tzw. „miękkiej propagandy” Kremla.
Kanał zarejestrowano w Polsce, ale działa z Rosji, obchodząc blokady monetyzacji i sankcje przy użyciu VPN-ów i zachodnich kont. Setki opublikowanych filmików wskazują, że ich autor właściwie nie ma szans na inne zajęcia. Z czego więc żyje, skoro w objętej sankcjami Moskwie nie da się utrzymać z social mediów? Na te i inne nasze pytania Siejka nie odpowiadał.
W tej historii spotykają się i Pekin, i Moskwa. Siejka to z wykształcenia sinolog, który, zanim osiadł w Moskwie, pracował w polskiej dyplomacji. Jako kierownik placówki handlowej przy ambasadzie RP w Pekinie miał paszport dyplomatyczny i rangę II sekretarza.
Anna Gielewska
Wicenaczelna FRONTSTORY
To nie pierwszy raz, gdy w naszych śledztwach spotykają się wątki chińskie i rosyjskie. Jedną z pierwszych historii, którymi nasz zespół zajmował się niemal dekadę temu, była działalność Mateusza Piskorskiego. To były poseł Samoobrony, oskarżony o szpiegostwo dla Chin i Rosji. Piskorski, którego proces toczy się od tamtej pory, jest wciąż aktywny w social mediach, występuje na YouTube, skąd głosi propagandę Kremla i szykuje się do startu w wyborach z listy Grzegorza Brauna.
Wyrok w jego sprawie (w pierwszej instancji) ma zapaść we wrześniu – zanim to nastąpi zapraszam do archiwalnych tekstów FRONTSTORY o Piskorskim.
Zespół analityczny NASK w najnowszym raporcie „Rosyjski głos za Wielkim Murem” przyjrzał się współpracy rosyjsko-chińskiej na przykładzie narracji dotyczących Polski. Eksperci sprawdzili ponad 25 chińskich kanałów, m.in. Weibo, Sina, Xinhua, CCTV i Douyin, i zidentyfikowali 966 materiałów o Polsce, których treść była identyczna lub niemal identyczna z rosyjską propagandą.
Powtarzają się znane narracje: Polska jako kraj prowadzący „agresywną, konfrontacyjną politykę zagraniczną”; NATO jako „odpowiedzialne za niepokoje w Europie Wschodniej i inne konflikty”; Polska jako „dążąca do militaryzacji w obliczu groźby wojny w Europie” i Unia jako ciało pogrążone w rozkładzie.
W sinosferze chwaleni są eurosceptyczni, przyjaźni Rosji przywódcy (poprzedni rząd Węgier i Słowacji), a Grzegorz Braun jest „ostatnim głosem rozsądku” w Europie.
W Polsce działają kanały największej na świecie grupy medialnej China Media Group. Publikują treści po polsku, zatrudniają Chińczyków oraz Polaków pracujących dla chińskich instytucji. A wszystko nadzoruje Wydział Propagandy Komitetu Centralnego partii.
Jeśli czekacie na powrót Podcastu Śledczego po wakacyjnej przerwie, mam dobre wieści – wraz z Danielem Flisem już nad nim pracujemy!
A tymczasem gorąco polecam wakacyjną serię podcastu naszych koleżanek z Follow The Money, a w niej rozmowy z dziennikarzami śledczymi z regionu, którzy stoją za najgłośniejszymi śledztwami ostatnich miesięcy. Šarūnas Černiauskas z litewskiej Sieny opowiada o śledztwie, które zakończyło się dymisją litewskiego premiera, Frederik Obermaier z niemieckiego Paper Trail Media o śledztwie „Gaza Project”, a Lukas Diko ze Słowacji o tym, co udało się ustalić w sprawie zabójstwa Jana Kuciaka.
Za chwilę koniec wakacji, początek szkoły i sezonu na konferencje.
Planując kalendarze na wrzesień, nie przegapcie najważniejszego festiwalu dziennikarskiego w tej części Europy, który organizuje Fundacja Repotrterów.
Sprawdźcie program na stronie breakwaterfestival.org, śledźcie kanały społecznościowe festiwalu, poznajcie naszych panelistów. Wciąż możecie też kupić bilet na nasz festiwal w Gdańsku.Więcej o festiwalu opowiedział Wirtualnym Mediom jego pomysłodawca i spiritus movens, Wojciech Cieśla.
Wiosną 2026 r. polski bloger nagrywa przejazd moskiewskim „pociągiem propagandy”, składem metra promującym objętą unijnymi sankcjami rosyjską stację telewizyjną. Gdy w Polsce robi się wokół nagrania głośno, film znika z jego oficjalnych profili. Ale w sieci nic nie ginie. Gdzie szukać materiału, skoro autor sam go usunął?
Podpowiedź: gdy treść znika u źródła, szukaj tam, gdzie komuś służy. Kto zyskuje na tym, że polski twórca promuje rosyjską stację? Zacznij od jej własnych kanałów po rosyjsku.
Odpowiedź możesz wysłać do nas na newsletter@frontstory.pl
ODPOWIEDŹ NA POPRZEDNIĄ ZAGADKĘ:
Burgos, Hiszpania. Faza całkowita potrwa około 1 min 45 s, czyli 105 sekund (maksimum o 20:29:15 czasu lokalnego, Słońce 8 stopni nad horyzontem).