Alicja Pawłowska
Ilustracja: Aleksandra Ołdak
8 kwietnia 2026
Tę bombę odpaliliśmy w ubiegły wtorek. W tekście „Hotline z Kremlem”ujawniliśmy, o czym Péter Szijjártó, szef węgierskiej dyplomacji, dyskutuje ze swoim kremlowskim odpowiednikiem, Siergiejem Ławrowem. Obaj dżentelmeni prowadzili te rozmowy w latach 2023–2025 (i zapewne nadal je prowadzą). Czego się dzięki nim dowiedzieliśmy? Że Szijjártó – na polecenie Ławrowa – zabiegał o skreślenie rodzin rosyjskich oligarchów z list sankcyjnych Unii (skutecznie), i że niemal w czasie rzeczywistym przekazywał Moskwie, o czym mówi się na poufnych naradach w Brukseli. Prosił też Rosjan o argumenty, którymi mógłby torpedować kolejne pakiety sankcji.
Publikacje (równolegle z nami rozmowy Szijjártó-Ławrow ujawniły VSquare, Delfi Estonia, The Insider i ICJK) wywołała tsunami. Komisja Europejska zażądała od Budapesztu wyjaśnień. Unia – jak podaje portal Politico – w konsekwencji ograniczyła przepływ poufnych materiałów do Węgrów, a jej przywódcy zaczęli się spotykać w mniejszych grupach, z pominięciem Budapesztu. W follow-up tej historii na VSquare przeczytacie, co na temat romansu Szijjártó z Ławrowem uważa większość kontynentu.
Państwa UE od dawna podejrzewały, że węgierski minister jest informatorem Kremla. Nagrania, do których dotarliśmy, jednoznacznie to potwierdzają. Ten tekst, cytowany przez najważniejsze światowe media – od Bloomberga, przez Reutersa czy The Guardian – pokazał jeszcze jedno: jak żałośnie i niesmacznie wygląda europejski polityk, gdy płaszczy się przed prawą ręką Putina, zapewniając ze słabo skrywanym zapałem, że „jest zawsze do jego dyspozycji”.
Dziś publikujemy drugą część naszego śledztwa i nowe nagrania rozmów Szijjártó-Ławrow. Słychać na nich, jak szef węgierskiego MSZ ochoczo obiecuje przesłanie Rosjanom dokumentów dotyczących akcesji Ukrainy do Unii i gratuluje sukcesów w negocjacjach z Donaldem Trumpem. Posłuchaj na naszym kanale YouTube.
Alicja Pawłowska
Researcherka OSINT FRONTSTORY
FRONTSTORY skromność ma w DNA, ale dziś, wyjątkowo, musimy się znów pochwalić. Mamy powody: nasze śledztwo „Paczka z bombą” (Ania Gielewska, Daniel Flis, Anastasiia Morozova) zdobyło już w tym roku tytuł Innowacji Roku na gali Wirtuale 2026 (wyróżnienie za nowatorskie, multimedialne podejście do dziennikarstwa śledczego). Teraz to samo śledztwo znalazło się w finale Nagrody im. Jarosława Ziętary, a nasz zespół (Daniel Flis, Anastasiia Morozova, Alicja Pawłowska, Radosław Łukasik, Wojciech Cieśla) został nominowany do Nagrody im. Dariusza Fikusa za multimedialną publikację „Narkobiznes: z Telegrama do paczkomatu”.
Gorąco polecamy pozostałe, nominowane teksty, każdy z nich to kawał solidnego warsztatu:
Nagroda Ziętary: Mateusz Baczyński „Granatnik, afera taśmowa i tajne dokumenty. Jak polowano na Dragona” (Onet), Michał Janczura „Szarlatan” (TOK FM), Katarzyna Włodkowska „Nietykalna” (Gazeta Wyborcza).
Nagroda Fikusa: Agnieszka Jucewicz „Jesteśmy zmęczeni” (Gazeta Wyborcza), Michał Szczęch „Serce matki pęka długo” (Pismo).
Laureatów obu nagród poznamy podczas gali Press Club Polska 21 kwietnia. Trzymajcie za nas kciuki!
W najnowszym odcinku naszego podcastu rozmawiamy o tekście „Hotline z Kremlem”. Naszym gościem jest Szabolcs Panyi z VSquare – współautor publikacji, który opowiada o przedwyborczej kampanii na Węgrzech i o tym, jak rząd Orbána zareagował na jego dziennikarską pracę: oskarżeniem o szpiegostwo. Posłuchaj, jak wygląda robienie śledztw w reżimie, w którym władza traktuje dziennikarzy jak wrogów.
Słuchaj i obserwuj nas na Youtube, Spotify i w Apple Podcast
W tym tygodniu mija pół wieku od premiery kultowego filmu „Wszyscy ludzie prezydenta” w reżyserii Alana J. Pakuly. Robert Redford jako Bob Woodward i Dustin Hofman jako Carl Bernstein, reporterzy The Washington Post, którzy rozpracowują aferę Watergate – aferę, która w rezultacie kosztowała Nixona utratę prezydentury. To obraz, który jako pierwszy wpisał dziennikarstwo śledcze w popkulturę. I który od dekad inspiruje wszystkich, którym marzy się dziennikarstwo śledcze. Słynne „follow the money” po raz pierwszy pada właśnie we „Wszystkich ludziach prezydenta”, a określenie źródła informacji „głębokim gardłem” właśnie po tym filmie weszło do slangu „śledzi” z całego świata.
Przy okazji rocznicy odżyła dyskusja o niezależności mediów: aktor Mark Ruffalo zwraca uwagę, że dziś, w erze fuzji gigantów medialnych i zacieśniania relacji między władzą a właścicielami redakcji, taki film by już nie powstał.
Dobry moment, żeby obejrzeć go po raz pierwszy – albo do niego wrócić.
W marcu 2026 r. grupa europejskich firm technologicznych w tym Nextcloud, IONOS i Proton, ogłosiła powstanie Euro-Office: niezależnego, open-source’owego pakietu biurowego, kompatybilnego z formatami Microsoftu.
Fundamentem Euro-Office stał się silnik projektu OnlyOffice – oprogramowania, którego historia zaczęła się w 1998 r. w Niżnym Nowogrodzie, mieście związanym z rosyjskim sektorem technologii i zbrojeń.
Choć oficjalnie OnlyOffice był dystrybuowany przez łotewską spółkę Ascensio System SIA, to „tropy własnościowe” systemu prowadzą do Rosji.
Po 2022 r. bliźniaczy kod źródłowy stał się bazą rosyjskiego pakietu R7-Office (nazwa nawiązuje do kryptonimu rakiety, która wyniosła w kosmos Jurija Gagarina). W 2025 r. kluczowe udziały w R7 przejął rosyjski holding VK (dawniej Mail.ru).
Pytanie: Kto (imię i nazwisko) jest założycielem i CEO projektu, z którego wywodzi się Euro-Office? Jaką firmę założył w Niżnym Nowogrodzie w 1998 r.?
Odpowiedzi można wysyłać na newsletter@frontstory.pl
ODPOWIEDŹ NA OSTATNIĄ ZAGADKĘ:
Chodzi o protokół RACE, związany z czipami Airoha, wykorzystywanymi m.in. przez takie firmy jak JBL czy Marshall. Strona projektu na GitHubie: https://github.com/auracast-research/race-toolkit
